Premier Armenii spotkał się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Michaiłem Miszustinem. Spotkanie posłużyło do rozładowania napiętej ostatnio atmosfery między Erywaniem a Moskwą.
„Dzisiejsze spotkanie jest dobrą okazją, aby omówić wszystkie kwestie znajdujące się na agendzie naszych relacji” – powiedział przed spotkaniem Nikol Paszynian. Według niego „jest nastawiona na dalszy rozwój stosunków z Rosją, jestem zainteresowany udziałem w EAES [Eurazjatyckim Związku Gospodarczym] i jest zainteresowana tym, aby mechanizmy przewidziane w umowie o EAES działały zgodnie z planem” – zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Paszynian dodał, że uczestnictwo jego kraju w Związku “jest w interesach dalszego rozwoju EAES” – przytoczyła rosyjska agencja.
„Oczekujemy, że nowy rząd, który powstanie po głosowaniu i wyborach, zapewni stopniowy rozwój stosunków rosyjsko-armeńskich w duchu przyjaźni, dobrosąsiedzkiego stosunku, wzajemnego szacunku i uwzględniania wspólnych interesów” – powiedział z kolei premier Rosji.
Zwrócił uwagę, że wizyta w Jekaterynburgu była pierwszą zagraniczną wizytą Paszyniana od czasu czerwcowych wyborów parlamentarnych w Armenii, które tylko umocniły jego władzę.
Spotkanie oznacza pewne odprężenie w relacjach między Armenią a Rosją, które szczególnie zaostrzyły się w okresie bezpośrednio przed wyborami w tej pierwszej.
Rosjania wprowadzili zakazy importowe na szereg produktów rolnictwa Armenii, dla którego rosyjski rynek stanowi ważne cel eksportu.
25 maja rzecznik prezydenta Rosji ostrzegł Armenię, że może stracić ona niską cenę rosyjskiego gazu, jeśli będzie odchodzić od integracji z Rosją. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił o tym przed wtorkową wizytą sekretarza stanu USA Marco Rubio w Erywaniu. Natomiast dwa tygodnie temu sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu stwierdził, że Armenia podjęła „szereg działań” mających „wyraźnie nieprzyjazny” charakter i niezgodnych z duchem sojuszniczych relacji z Moskwą.
Nikol Paszynian wybrał jednak asertywną odpowiedź. „Dziś mamy już linię kolejową ze wschodu na zachód. Linia kolejowa Achalkalaki-Kars [Gruzja-Turcja] została dla nas otwarta, linia kolejowa przez terytorium Azerbejdżanu została otwarta, a wkrótce zostanie otwarty TRIPP [korytarz administrowany przez Amerykanów]. Przez nasz kraj będzie przebiegał gazociąg, a my w zamian za ten tranzyt otrzymamy gaz” – powiedział na środowym wiecu premier Armenii.
W czasie dwudniowego szczytu Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES), do którego Armenia należy, przywódcy czterech pozostałych jego państw członkowskich wezwali kaukaskie państwo do zorganizowania referendum w sprawie dalszego członkostwa w tym zrzeszeniu. Wcześniej Moskwa podkreśliła, że nie da się połączyć go z przynależnością do Unii Europejskiej.
Rosjanie grozili nawet pozbawieniem Armenii członkostwa w EAES, co z kolei Paszynian uznał za niemożliwe.
interfax.ru/kresy.pl





























