Ukraina chce uzyskać od sojuszników dodatkowe 20 mld dolarów pomocy wojskowej przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze. Według wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika środki mają pomóc utrzymać przewagę na polu walki i kontynuować ataki na cele na terytorium Rosji.

Ukraina chce uzyskać od sojuszników dodatkowe 20 mld dolarów na cele wojskowe przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze – podał POLITICO, powołując się na wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika obronnego. Kijów argumentuje, że bez nowych środków Rosja może odzyskać inicjatywę.

„Wszyscy widzą, że Rosja płonie, a my chcemy, by płonęła jeszcze bardziej, ale potrzebujemy na to finansowania” – powiedział anonimowo ukraiński urzędnik.

Wniosek o dodatkowe 20 mld dolarów ma zostać przedstawiony 18 czerwca podczas kolejnego spotkania Grupy Kontaktowej do spraw Obrony Ukrainy, znanej jako format Ramstein. To forum, na którym państwa wspierające Kijów koordynują pomoc finansową i wojskową dla Ukrainy.

Zobacz też: Ukraińskie drony uderzyły w rosyjską rafinerię Afipski. W zakładzie wybuchł pożar [+VIDEO]

Według osób znających przebieg rozmów sprawa była poruszana przez ministra obrony Ukrainy Mychajła Fedorowa oraz innych przedstawicieli rządu podczas spotkań z reprezentantami Norwegii, Szwecji, Niemiec i Kanady.

Każdy z sojuszników miałby zostać poproszony o kwotę od 2 do 6 mld dolarów. „To może być pomoc albo pożyczka” – powiedział ukraiński urzędnik.

Pomoc dla Ukrainy ma być jednym z kluczowych tematów lipcowego szczytu przywódców NATO w Ankarze. Wołodymyr Zełenski ma uczestniczyć w wydarzeniach towarzyszących spotkaniu.

Tegoroczny budżet obronny Ukrainy wynosi 4,4 bln hrywien, czyli około 85 mld euro. Dodatkowe 20 mld dolarów miałoby zostać dołożone do tej kwoty. Ukraina przeznacza na obronę około 40 proc. PKB, co jest najwyższym poziomem na świecie.

Według ukraińskiego resortu obrony partnerzy zadeklarowali już na ten rok 38 mld dolarów pomocy wojskowej. Dodatkowe 20 mld dolarów zbliżyłoby Kijów do celu 60 mld dolarów dwustronnego wsparcia, wskazywanego przez sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego.

Jeśli środki zostaną przyznane, Ukraina chce przeznaczyć je między innymi na obronę powietrzną, program Prioritised Ukraine Requirements List, w ramach którego sojusznicy kupują dla Ukrainy broń od Stanów Zjednoczonych, a także na drony, amunicję, systemy walki elektronicznej, zdolności dalekiego zasięgu oraz bezpośrednie zakupy od ukraińskich firm zbrojeniowych.

Celem ma być kontynuowanie coraz intensywniejszych ukraińskich ataków na Rosję. Kijów rozbudował technologie dronowe i rakietowe, prowadząc działania od frontu po cele położone głęboko na terytorium Rosji, w tym fabryki, rafinerie, porty i obiekty strategiczne.

Zobacz też: Reuters: Ukraina chce wyizolować Krym

„Ukraińskie systemy bezzałogowe skutecznie działają na różnych poziomach: od wykonywania zadań na linii frontu po uderzenia w kluczowe cele wroga setki kilometrów w głębi terytorium przeciwnika” – napisał w czwartek Zełenski w mediach społecznościowych.

Ukraiński urzędnik ostrzegł, że przewaga Kijowa może być czasowa. „Okno możliwości zwykle się zamyka. Rosja jest szybka i innowacyjna. Jeśli damy im czas, by znów się dostosowali, możemy stracić jedyną realną szansę na zakończenie tej wojny prawdziwymi negocjacjami. A jeśli Rosja wynajdzie własne drony średniego zasięgu, będzie to dla nas katastrofa” – powiedział.

Na ukraińskie wezwania o kolejne finansowanie zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. „Za każdym razem ta sama stara historia: «Kijów potrzebuje więcej pieniędzy». Jeśli trzeba zilustrować termin «polityczne samookaleczenie», to jest najlepszy przykład” – stwierdziła.

Kresy.pl/POLITICO

Tagi: , ,
forma płatności