W Gruzji zatrzymano obywatelkę Rosji Tatianę Kuraszkiewicz, której amerykańskie władze zarzucają omijanie sankcji i dostarczanie części lotniczych do Rosji po rozpoczęciu wojny na Ukrainie. Operację przeprowadzono na lotnisku w Tbilisi we współpracy z FBI.
W Gruzji zatrzymano obywatelkę Rosji Tatianę Kuraszkiewicz, poszukiwaną na wniosek Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie władze podejrzewają ją o omijanie sankcji oraz udział w dostawach części lotniczych do Rosji po rozpoczęciu wojny na Ukrainie.
O zatrzymaniu poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych Gruzji. Według resortu operację przeprowadzili funkcjonariusze Centralnego Departamentu Policji Kryminalnej oraz Prokuratury Generalnej Gruzji. Działania miały być prowadzone w ścisłej koordynacji z Federalnym Biurem Śledczym w ramach porozumienia o współpracy między gruzińskimi organami ścigania i Departamentem Stanu USA.
Kuraszkiewicz została zatrzymana na międzynarodowym lotnisku w Tbilisi. Gruzińska policja podała, że była poszukiwana na wniosek FBI w związku z podejrzeniem popełnienia kilku przestępstw.
„Funkcjonariusze organów ścigania zatrzymali tę osobę na międzynarodowym lotnisku w Tbilisi w wyniku czynności śledczych. Była poszukiwana na wniosek Federalnego Biura Śledczego USA w związku z zarzutami różnych przestępstw, w tym pomocnictwa w działalności przestępczej, udziału w spisku przestępczym i prania pieniędzy. Obecnie wobec zatrzymanej prowadzone są przewidziane prawem procedury ekstradycyjne” – przekazała policja w komunikacie.
Adwokat Bek Nemsitweridze powiedział stacji TV Pirveli, że śledztwo w Stanach Zjednoczonych jest prowadzone jednocześnie na podstawie kilku artykułów, w tym dotyczących prania pieniędzy i udziału w działalności przestępczej. Według niego sprawa ma związek z dostarczaniem części zamiennych do samolotów do Rosji.
Nazwisko Tatiany Kuraszkiewicz podała Ewa Mierkaczowa, członek Rady Praw Człowieka w Rosji. Według niej zatrzymana jest przedsiębiorcą, doktorantką Akademii Dyplomatycznej Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej oraz ekspertką w dziedzinie handlu międzynarodowego.
Mierkaczowa, powołując się na dokumenty przekazane przez męża Kuraszkiewicz, napisała, że zarzuty wobec Rosjanki obejmują kilka punktów o charakterze gospodarczym, w tym omijanie sankcji. Według niej w dokumentach wskazano możliwe kary: trzy epizody po 20 lat więzienia oraz jeden na 10 lat, łącznie 70 lat.
Rosyjska działaczka oceniła również, że ekstradycja Kuraszkiewicz do Stanów Zjednoczonych „byłaby naruszeniem prawa międzynarodowego”.
Kresy.pl/The Insider
































