Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił, że polityka Waszyngtonu wobec Tajwanu nie uległa zmianie. Jednak sprawa pakietu uzbrojenia o wartości 14 mld dolarów nadal pozostaje analizowana. Zgodnie z Ustawą o stosunkach z Tajwanem z 1979 roku Stany Zjednoczone są zobowiązane do dostarczania Tajpej uzbrojenia o charakterze obronnym.

We wtorek podczas przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych Senatu sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że polityka Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu nie uległa zmianie, a Waszyngton chce utrzymania obecnego status quo.

„Najważniejsze, co musimy zrozumieć, to to, że chcemy, aby status quo został zachowany w obecnej formie. Taka jest nasza polityka, to powiedzieliśmy i to nadal mówimy” — powiedział sekretarz stanu USA.

Rubio zaznaczył, że sprawa Tajwanu pozostaje jednym z najbardziej delikatnych punktów w relacjach Waszyngtonu z Pekinem.

„To bardzo … delikatna kwestia, jeśli chodzi o równowagę, ale nasza polityka wobec Tajwanu się nie zmienia” — dodał.

Pakiet za 14 mld dolarów nadal analizowany

W środę podczas przesłuchania przed Komisją Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów Rubio odniósł się do sprzedaży amerykańskiej broni Tajwanowi. Według szacunków agencji Reuters sprawa dotyczy pakietu o wartości 14 mld dolarów.

„Odbyła się druga sprzedaż… o wartości 14 miliardów dolarów, która jest nadal przedmiotem rozpatrzenia” — powiedział Rubio.

Stany Zjednoczone zatwierdziły w grudniu sprzedaż broni Tajwanowi za 11,1 mld dolarów. Prezydent USA Donald Trump nie podjął jednak decyzji w sprawie nowego pakietu, o który wnioskowało Tajpej. Po majowej wizycie w Chinach określił go jako „bardzo dobry argument negocjacyjny” w relacjach z Pekinem.

Zapytany o umowę wartą 14 mld dolarów, Rubio ponownie wskazał na utrzymanie dotychczasowej polityki.

Sprzeczne informacje o dostawach broni

Pod koniec maja pełniący obowiązki sekretarza Marynarki Wojennej USA Hung Cao stwierdził, że sprzedaż broni Tajwanowi została wstrzymana, aby zapewnić amerykańskiej armii wystarczające zapasy amunicji na potrzeby operacji w Iranie.

Rząd Tajwanu zaprzeczył, aby otrzymał od USA informację o wstrzymaniu dostaw. Wiceminister spraw zagranicznych Tajwanu Chen Ming-chi podkreślił znaczenie amerykańskiego wsparcia wojskowego dla bezpieczeństwa regionu.

„Sprzedaż amerykańskiej broni Tajwanowi jest podstawą regionalnego pokoju i stabilności oraz ma umocowanie w prawie USA” — tłumaczył Chen Ming-chi.

Pekin sprzeciwia się sprzedaży broni

Sprzedaż amerykańskiej broni Tajwanowi pozostaje jedną z głównych kwestii spornych w relacjach Stanów Zjednoczonych i Chin. Pekin zgłasza roszczenia do wyspy i nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nią kontroli.

Po majowym szczycie prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga w Pekinie pojawiły się obawy w Tajpej dotyczące dalszego zaangażowania Waszyngtonu w pomoc wyspie. Xi ponownie sprzeciwił się sprzedaży amerykańskiej broni Tajwanowi, a Trump nie złożył zobowiązań w sprawie proponowanego pakietu.

Stany Zjednoczone są zobowiązane na mocy Ustawy o stosunkach z Tajwanem z 1979 roku do zapewnienia wyspie środków do obrony.

W maju Donald Trump zapowiedział możliwość bezpośredniej rozmowy z prezydentem Tajwanu Laiem Ching-te. Taki kontakt byłby pierwszą rozmową urzędujących prezydentów USA i Tajwanu od 1979 roku, kiedy Waszyngton przeniósł uznanie dyplomatyczne z Tajpej na Pekin.

Pekin wiąże sprawę z możliwą wizytą urzędnika Pentagonu

Według „Financial Times” Pekin wstrzymuje się obecnie z wydaniem zgody na potencjalną wizytę w Chinach podsekretarza obrony USA do spraw polityki Elbridge’a Colby’ego. Chiny miały zasygnalizować Waszyngtonowi, że decyzja w tej sprawie zależy od stanowiska Trumpa wobec sprzedaży broni Tajwanowi.

Tajwan ma 23 mln mieszkańców i pozostaje ważnym partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych. Znaczna część wymiany gospodarczej opiera się na eksporcie zaawansowanych półprzewodników do USA, co zwiększa strategiczne znaczenie wyspy dla amerykańskiej gospodarki i bezpieczeństwa technologicznego.

Pod koniec 2016 roku Trump, jako prezydent elekt, rozmawiał telefonicznie z ówczesną prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen. Tamten kontakt również złamał wieloletni precedens dyplomatyczny i wywołał skargę rządu Chin do władz USA.

Pekin uznaje Tajwan za część swojego terytorium i nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Chiny odrzucały dotąd propozycje rozmów składane przez Laia, określając go jako „separatystę”.

Kresy.pl/Reuters/The Straits Times

Tagi: ,
forma płatności