
Branża alarmuje: ponad 70 proc. rynku budowlanego w rękach firm z zagranicznym właścicielem
/0 Komentarze/w gospodarka, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiPonad 70 proc. zamówień w polskiej branży budowlanej realizują podmioty z zagranicznym właścicielem — wskazuje prezes Mirbudu Jerzy Mirgos. Jego zdaniem krajowe firmy przegrywają już na etapie warunków przetargowych.
Ponad 70 procent zamówień w branży budowlanej realizują w Polsce podmioty z zagranicznym właścicielem — powiedział w piątkowej rozmowie z „Forsalem” Jerzy Mirgos, prezes Mirbudu. Jego zdaniem państwo powinno tak kształtować warunki strategicznych inwestycji, aby krajowe przedsiębiorstwa miały realną możliwość udziału w dużych projektach, zamiast występować głównie jako podwykonawcy międzynarodowych grup kapitałowych.
Mirgos mówił w rozmowie z Forsal.pl o zasadzie local content, czyli większym udziale krajowych podmiotów w inwestycjach. Jak zaznaczył, nie chodzi wyłącznie o formalne wspieranie firm zarejestrowanych w Polsce, lecz o to, gdzie zostają kompetencje, decyzje i kapitał wypracowany na krajowym rynku.
Prezes Mirbudu porównał sytuację w budownictwie do obecności zagranicznych sieci handlowych w Polsce. Wskazał, że takie firmy zatrudniają ludzi i płacą podatki w kraju, ale ostateczny właściciel i centrum decyzyjne znajdują się za granicą. Podobny mechanizm ma — jego zdaniem — występować przy dużych kontraktach budowlanych, gdzie zyski trafiają do grup kontrolowanych z Madrytu, Wiednia czy Berlina.
„Uważam, że gdyby państwo chciało realnie wspierać polskie firmy, powinno ustawić minimalny udział rodzimych podmiotów przy strategicznych inwestycjach na poziomie co najmniej 30 proc. Dziś ponad 70 proc. rynku budowlanego realizują podmioty z zagranicznym właścicielem. W całej gospodarce ta statystyka wygląda jeszcze gorzej” — powiedział Mirgos.
Według szefa Mirbudu zmiana sytuacji wymaga przede wszystkim dopuszczenia małych i średnich polskich firm do większych projektów. Jak ocenił, obecne warunki przetargowe często utrwalają przewagę największych zagranicznych koncernów. Chodzi m.in. o wymagania dotyczące przychodów, referencji oraz gwarancji bankowych.
Przeczytaj: CPK wybrało inżyniera kontraktu. Umowa za ponad 1,5 mld zł dla firmy z USA
Mirgos podał przykład pierwszego przetargu na budowę terminala pasażerskiego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak relacjonował, pojawił się tam wymóg osiągania rocznych przychodów na poziomie co najmniej 4 mld złotych, co wykluczało samodzielny start polskich firm budowlanych.
„Podam konkretny przykład. W pierwszym przetargu na budowę terminala pasażerskiego CPK pojawił się wymóg rocznych przychodów na poziomie minimum 4 mld zł. To automatycznie wykluczyło wszystkie polskie firmy budowlane. Mirbud, największa polska firma budowlana, miał wtedy ok. 3 mld zł przychodów. Walczyliśmy o zmianę tych zapisów i ostatecznie udało się je skorygować, ale jednorazowo, w kolejnym postepowaniu problem wrócił…” — wskazał prezes Mirbudu.
Zobacz: CPK podpisał umowę na budowę systemu obsługi bagażu z holenderką firmą
Jak dodał, podobny problem występuje przy wymaganiach referencyjnych. W części postępowań oczekiwano doświadczenia przy kilku bardzo dużych inwestycjach jednego typu, na przykład przy budowie trzech szpitali o wartości minimum 500 mln złotych każdy. Zdaniem Mirgosa takie kryteria naturalnie faworyzują podmioty z większych i bogatszych rynków, które mogą przedstawić referencje z zagranicy.
Prezes Mirbudu dodał, że nie postuluje usunięcia zagranicznych firm z polskiego rynku ani przyznawania polskim podmiotom specjalnych punktów za pochodzenie kapitału. Jego zdaniem chodzi o usuwanie barier, które uniemożliwiają krajowym firmom samodzielny udział w największych inwestycjach.
Według Mirgosa problemem są również wymogi finansowe. Duże międzynarodowe grupy mają łatwiejszy dostęp do gwarancji bankowych na warunkach, których polskie przedsiębiorstwa często nie są w stanie uzyskać. W efekcie firmy krajowe, mimo doświadczenia i potencjału, są kierowane do konsorcjów albo do roli podwykonawców.
Czytaj także: „Serce” CPK zbuduje zagraniczna firma. Chodzi o kontrakt na 115 mln euro





























