Według Bloomberga, warunki mają obejmować pełną kontrolę nad Donbasem oraz porozumienie bezpieczeństwa z Europą, które w praktyce uznawałoby rosyjskie zdobycze terytorialne
W piątek Bloomberg poinformował, że Władimir Putin chce zakończyć wojnę na Ukrainie do końca roku, ale wyłącznie na warunkach, które sam uzna za zwycięskie dla Rosji. Agencja powołała się na źródło zaznajomione ze sprawą.
Warunkiem pełna kontrola nad Donbasem
Według źródeł Bloomberga podstawowym warunkiem Putina ma być pełna kontrola nad Donbasem. Rosyjski przywódca ma również dążyć do szerszego porozumienia bezpieczeństwa z Europą, które w praktyce uznawałoby zdobycze terytorialne Moskwy.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył, jakoby Putin wyznaczył datę zakończenia wojny. Jego wypowiedź była reakcją na doniesienia o możliwym terminie do końca roku.
Nerwowość w rosyjskich elitach
Źródła Bloomberga twierdzą, że wśród rosyjskich elit narasta nerwowość. Część wysokich rangą urzędników Kremla ma uważać, że wojna utknęła w martwym punkcie i nie ma jasnej drogi do jej zakończenia.
„Rosja zmaga się z niepowodzeniami na polu bitwy. Aby podtrzymać wysiłki wojenne na Ukrainie, Kreml niemal na pewno będzie musiał ogłosić drugą częściową mobilizację w ciągu najbliższych 12 miesięcy” — powiedział starszy pracownik naukowy ds. Rosji i Eurazji w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie Nigel Gould-Davies.
Putin mówił o końcu wojny
9 maja Putin oświadczył, że jest gotów spotkać się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w państwie trzecim, ale tylko w celu podpisania ostatecznych porozumień o zakończeniu wojny. Rosyjski przywódca stwierdził także, że konflikt ukraiński zbliża się do końca.
Rosyjski przywódca podziękował wówczas USA za pomoc w ułatwianiu rozmów. Jako możliwego mediatora w kontaktach z Europą wskazał byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera.
Zełenski chce wznowienia rozmów
20 maja prezydent Ukrainy zadeklarował gotowość do powrotu do rozmów pokojowych z udziałem Stanów Zjednoczonych i Rosji w najbliższych tygodniach. Prezydent Ukrainy wskazał, że w proces mogliby zostać włączeni także europejscy partnerzy.
Po wybuchu wojny koalicji amerykańsko-izraelskiej z Iranem pod koniec lutego trójstronne rozmowy z udziałem Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji praktycznie zamarły. Kijów i Moskwa utrzymywały jednak oddzielne kontakty z administracją USA.
W kwietniu Kijów zadeklarował gotowość do spotkania Zełenskiego z rosyjskim przywódcą w Turcji, z udziałem Recepa Tayyipa Erdogana i Donalda Trumpa. Szef ukraińskiego MSZ podkreśla, że rozmowy powinny odbyć się na neutralnym terenie, a Ankara może ponownie odegrać rolę platformy dyplomatycznej.
Ukraiński przywódca od wielu miesięcy deklaruje gotowość do rozmowy z Putinem. Informację o stanowisku rosyjskiego przywódcy miał przekazać mu premier Słowacji Robert Fico, który jako jedyny europejski przywódca odwiedził Moskwę podczas obchodów Dnia Zwycięstwa.
Wcześniej Kreml oświadczył, że pierwszy krok w kierunku rozmów z Rosją powinny wykonać rządy europejskie. Moskwa twierdzi, że to one zerwały kontakty polityczne po rozpoczęciu wojny na Ukrainie w 2022 roku.
Kresy.pl/Bloomberg
































