
Media: Niemcy rozważają zakup tureckich rakiet o zasięgu do 6 tys. km
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Bliski Wschód, Europa Zachodnia, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiBerlin analizuje możliwość zakupu tureckich systemów rakietowych Yıldırımhan i Tayfun Blok-4. Pierwszy z nich ma mieć zasięg do 6 tys. km, a drugi — według dostępnych doniesień — od ponad 1000 do 1500 km. Ewentualna inicjatywa miałaby zostać ogłoszona podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze.
Niemcy rozważają zakup tureckich pocisków Yıldırımhan i Tayfun Blok-4 — podała w poniedziałek DW Türkçe, powołując się na ustalenia „Die Welt”. Według niemieckiego dziennika rozmowy w tej sprawie są częścią szerszych planów uzupełnienia luki w europejskiej obronie po tym, jak Stany Zjednoczone miały zrezygnować z rozmieszczenia w Niemczech pocisków Tomahawk.
Z ustaleń „Die Welt”, opartych na źródłach w Unii Europejskiej i NATO, wynika, że Berlin pracuje nad alternatywnymi rozwiązaniami razem z innymi sojusznikami z NATO. Jednym z wariantów ma być uruchomienie w Niemczech produkcji pocisków Tomahawk w ramach współpracy niemieckich i amerykańskich firm zbrojeniowych. Drugim — równoległy zakup systemów uzbrojenia z Turcji.
Według tych doniesień w Europie trwają prace nad wypełnieniem powstałej luki w zdolnościach odstraszania. Niemieccy i amerykańscy producenci mieliby utworzyć wspólne przedsięwzięcia, które pozwoliłyby rozpocząć produkcję Tomahawków w Niemczech od 2028 roku.
Jako model dla takiego rozwiązania wskazywane jest przedsięwzięcie COMLOG, tworzone przez bawarską spółkę MBDA oraz amerykański koncern RTX, dawniej Raytheon, z myślą o produkcji pocisków Patriot dla NATO. Według DW Türkçe i „Die Welt” model ten ma poparcie Waszyngtonu. Miałby on pozwolić Niemcom na dywersyfikację produkcji uzbrojenia, wzmocnić amerykański przemysł zbrojeniowy i ograniczyć presję europejskich sojuszników na administrację USA.
W tle tych planów znajduje się sytuacja Stanów Zjednoczonych, które — jak podano — starają się odbudować zapasy po uszczupleniu ich w związku z wojną z Iranem. Dzięki uruchomieniu produkcji w Niemczech administracja Donalda Trumpa mogłaby zachować większą swobodę w wykorzystaniu systemów takich jak Tomahawk w innych regionach. W rozmowach dotyczących produkcji w Niemczech ma uczestniczyć producent tych pocisków, koncern RTX. W najlepszym scenariuszu produkcja miałaby ruszyć w 2028 roku.
Równolegle Berlin ma rozważać zakup systemów rakietowych z Turcji. Według „Die Welt” konsultacje dotyczą pozyskania pocisków Yıldırımhan oraz hipersonicznych pocisków Tayfun Blok-4. Miałyby one służyć wzmocnieniu ochrony europejskich sojuszników z NATO.
Yıldırımhan został zaprezentowany publicznie w ubiegłym tygodniu jako pierwszy turecki międzykontynentalny pocisk balistyczny. System opracowało centrum badawczo-rozwojowe tureckiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Model pocisku pokazano podczas targów SAHA 2026 w Stambule. Według przedstawionych danych jego zasięg ma sięgać 6 tys. kilometrów i przenosić 3000 kg materiałów wybuchowych. Producenci deklarują, że osiąga prędkość od Mach 9 do Mach 25. Testy polowe zaplanowano na ten rok.
Tayfun Blok-4, rozwijany przez Roketsan, został pokazany w lipcu ubiegłego roku podczas Międzynarodowych Targów Przemysłu Obronnego w Stambule. Oficjalnie nie podano jego zasięgu, ale według DW Türkçe oczekuje się, że może on przekraczać 1500 kilometrów.
Według „Die Welt” Berlin zakłada, że dostawy Yıldırımhana, który pozostaje jeszcze w fazie rozwoju, mogłyby rozpocząć się najwcześniej w 2028 roku. W przypadku Tayfuna Blok-4 realizacja dostaw miałaby zająć jeszcze kilka lat.
Plan ewentualnego zakupu tureckich systemów może napotkać opór w Unii Europejskiej. Za niemal pewny uznawany jest sprzeciw Grecji i Cypru wobec finansowania takich zakupów z unijnego funduszu SAFE. Dlatego Berlin ma analizować dwa warianty. Pierwszy zakłada bezpośrednią umowę między Niemcami i Turcją. Drugi przewiduje utworzenie w UE mniejszej koalicji państw, pod przewodnictwem Niemiec, która finansowałaby zakup tureckiego uzbrojenia. W takim przypadku znaczną część kosztów również miałby ponieść Berlin.
Według źródeł dyplomatycznych cytowanych przez „Die Welt” ostateczna decyzja w sprawie zakupu tureckich systemów jeszcze nie zapadła. Możliwe porozumienie mogłoby zostać ogłoszone podczas szczytu NATO, który ma odbyć się w lipcu w Ankarze.
dw.com / ekonomi.haber7.pl / Kresy.pl































