21 kwietnia 1956 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok śmierci wydany cztery lata wcześniej w sprawie Kazimierza Moczarskiego.
Decyzja ta przesądziła o jego uwolnieniu – trzy dni później, 24 kwietnia, Moczarski opuścił więzienie we Wronkach po ponad dziesięciu latach spędzonych w komunistycznych więzieniach.
Moczarski był prawnikiem, urzędnikiem państwowym i oficerem Armii Krajowej. Przed wojną pracował w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej jako specjalista od prawa pracy; studiował także we Francji. W czasie okupacji niemieckiej współtworzył Biuro Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, brał udział w akcjach zbrojnych i działaniach informacyjnych Polskiego Państwa Podziemnego.
Po wojnie został aresztowany przez aparat bezpieczeństwa w sierpniu 1945 roku. Początkowo skazany na 10 lat więzienia, w wyniku wznowionego śledztwa został oskarżony o działalność antypaństwową. W 1952 roku zapadł wyrok śmierci, oparty na wymuszonych zeznaniach. W trakcie śledztwa poddawano go brutalnym torturom fizycznym i psychicznym.
Jednym z najbardziej znanych epizodów jego uwięzienia było osadzenie w jednej celi z niemieckim zbrodniarzem wojennym Jürgenem Stroopem, odpowiedzialnym za likwidację getta warszawskiego. Przez ponad osiem miesięcy, od marca do listopada 1949 roku, Moczarski prowadził z nim rozmowy, które po latach stały się podstawą książki „Rozmowy z katem”.
Po wyjściu na wolność Moczarski był w stanie skrajnego wyczerpania i przez kolejne miesiące leczył się w sanatoriach. Równocześnie rozpoczął starania o pełną rehabilitację. Proces wznowieniowy ruszył w grudniu 1956 roku przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie i zakończył się jego uniewinnieniem po zaledwie sześciu dniach.
Los Moczarskiego stał się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów represji wobec żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego w powojennej Polsce. Zmarł w 1975 roku, nie doczekawszy pierwszego krajowego wydania swojej książki, która na trwałe weszła do kanonu literatury dokumentalnej XX wieku.
Czytaj też: „Kiedy otrzymacie ten list, nikt spośród nas już nie będzie żył”. Żydowska Organizacja Bojowa
Kresy.pl / PAP








