Były szef ukraińskiej dyplomacji wskazuje na narastające działania militarne na Białorusi. W jego ocenie mogą one prowadzić do otwarcia nowego kierunku działań przeciw Ukrainie.

Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba ocenił, że Białoruś przygotowuje się do otwarcia drugiego frontu przeciwko ukraińskiej armii. W swojej analizie wskazał, że od początku 2026 roku obserwowany jest systematyczny wzrost aktywności wojskowej na terytorium tego państwa.

Według Kułeby działania te nie mają charakteru przypadkowego, lecz składają się z kilku konkretnych elementów. Wśród nich wymienił ciągłe szkolenia białoruskich sił zbrojnych prowadzone pod nadzorem rosyjskich instruktorów, a także publiczne wezwanie skierowane do oficerów rezerwy, co ma świadczyć o gotowości mobilizacyjnej.

W marcu 2026 roku przeprowadzono ćwiczenia sztabowe, w trakcie których Alaksandr Łukaszenko występował jako naczelny dowódca. „Obiecał «zdjąć trzy skóry» z generałów i domagał się od nich sprawności fizycznej” – wskazał Kułeba, odnosząc się do przebiegu manewrów.

Kolejnym elementem jest wzmacnianie białoruskiej obrony powietrznej przy wykorzystaniu rosyjskich systemów oraz pogłębianie współpracy na poziomie sztabowym między Mińskiem a Moskwą. Zdaniem byłego ministra, zestawienie tych działań świadczy o nowym etapie przygotowań wojskowych.

Kulminacją tych sygnałów była wypowiedź Łukaszenki, który stwierdził: „Epoka pokoju dla Białorusi się skończyła… Przygotowujemy się do wojny”.

Kułeba zaznaczył jednak, że za tymi działaniami stoi presja ze strony Rosji. W jego ocenie Moskwa dąży do otwarcia drugiego frontu, aby rozciągnąć siły ukraińskie i wymusić na Kijowie ustępstwa.

Jednocześnie były minister podkreślił, że białoruski przywódca obawia się bezpośredniego udziału w konflikcie. Wskazał, że Mińsk bierze pod uwagę możliwość odpowiedzi ze strony Ukrainy, obejmującej uderzenia z użyciem dronów i rakiet oraz zniszczenia infrastruktury.

Zobacz też: Łukaszenko o Rosji: “Jesteśmy najbliższymi sojusznikami”

Zdaniem Kułeby działania prowadzone na Białorusi mogą mieć również szerszy wymiar regionalny. Wskazał, że poprzez zwiększoną aktywność wojskową Rosja może próbować wywierać presję na Polskę oraz państwa bałtyckie.

Były minister odniósł się także do kontekstu międzynarodowego. Zwrócił uwagę, że administracja Stanów Zjednoczonych pod przywództwem Donalda Trumpa nie jest zainteresowana otwarciem kolejnego frontu konfliktu.

Kresy.pl/YouTube

Tagi: , ,
forma płatności