
Niemcy podrzucają Polsce migrantów? Nagranie Bąkiewicza i komentarz SG [+VIDEO]
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiRobert Bąkiewicz opublikował nagranie z Lubieszyna, alarmując, że migranci są nadal przekazywani przez stronę niemiecką bez żadnych procedur. Straż Graniczna odniosła się do sprawy.
W niedzielę w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z przejścia granicznego w Lubieszynie, opublikowane przez Roberta Bąkiewicza, lidera Ruchu Obrony Granic. Autor wpisu sugeruje, że niemiecka policja przekazuje migrantów stronie polskiej bez zachowania formalnych procedur.
„Zobaczcie, co się dzieje na granicy w Lubieszynie! Niemiecka policja podrzuca nam migrantów zaraz po odjeździe patrolu ROG. Zero dokumentów, zero jakichkolwiek podpisów, zero kontroli tożsamości” – napisał.
W opisie nagrania wskazał, że przez kilka godzin na miejscu znajdował się patrol jego organizacji i – jak relacjonował – sytuacja była spokojna. Jak dodał, zmieniło się to po odjeździe patrolu.
„Przez kilka godzin w Lubieszynie stał patrol Ruchu Obrony Granic. I był kompletny spokój, nic się nie działo. Ale patrzcie, co się wydarzyło dosłownie chwilę po tym, jak patrol ROG odjeżdża. Widzicie tego białego busa w oddali? To właśnie z niego wysiadła ta rodzina migrantów. W asyście niemieckiej policji idą prosto w naszą stronę. Zostają odprowadzeni i po prostu przekazani polskim służbom, po czym niemieccy funkcjonariusze zawracają do siebie” – mówił.
Dodał również: „I teraz najważniejsze, zwróćcie uwagę, że na nagraniu nie ma żadnych dokumentów, żadnej procedury, żadnego podpisu, nie ma nawet żadnej kontroli tożsamości tych ludzi”.
W swoim wpisie zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego z pytaniem o podstawę prawną takich działań.
Do sprawy odniosła się Straż Graniczna.
„Straż Graniczna strzeże polskich granic realizując zadania w sposób rzetelny, ciągły, a przede wszystkim przestrzegając przepisów prawa. Funkcjonariusze Morskiego Oddziału SG przeprowadzili kontrolę legalności pobytu kobiety i dzieci. Ustalono, że cudzoziemcy posiadają ważne paszporty oraz litewskie karty pobytu, a strona litewska potwierdziła ich legalny pobyt” – przekazano.
„Twierdzenia, że są to osoby przebywające nielegalnie, mijają się z prawdą – spełniali warunki wjazdu i pobytu na terytorium RP” – czytamy.
Straż Graniczna strzeże polskich granic realizując zadania w sposób rzetelny, ciągły, a przede wszystkim przestrzegając przepisów prawa.
Funkcjonariusze Morskiego Oddziału SG przeprowadzili kontrolę legalności pobytu kobiety i dzieci. Ustalono, że cudzoziemcy posiadają ważne…
— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) April 19, 2026
„Wasz komunikat nie wyjaśnia sprawy, tylko rodzi kolejne pytania. Według relacji naszych obserwatorów, w chwili przekazania stronie polskiej nie okazano żadnych dokumentów. Mimo to twierdzicie Państwo, że «ustalono» ważne paszporty i litewskie karty pobytu. Kto, kiedy i na jakiej podstawie to ustalił? Piszecie też o «kobiecie i dzieciach», choć na miejscu był również dorosły mężczyzna. Dlaczego pomijacie jego status, dokumenty i podstawę przyjęcia? I kwestia zasadnicza: skoro osoby te miały legalny pobyt wynikający z dokumentów litewskich, to w ramach Schengen mogły również przebywać w Niemczech. Dlaczego więc Niemcy przekazały je Polsce? W jakim dokładnie trybie prawnym do tego doszło? Czy była to readmisja, procedura dublińska czy inna podstawa? Proszę o konkretne odpowiedzi: 1. czy w chwili przekazania okazano stronie polskiej jakiekolwiek dokumenty wszystkich osób?, 2. jeśli tak, to jakie dokładnie, komu i w którym momencie?, 3. czy polscy funkcjonariusze samodzielnie zweryfikowali tożsamość wszystkich osób, czy tylko przyjęli ustalenia strony niemieckiej?, 4. jaki status miał dorosły mężczyzna obecny przy przekazaniu?, 5. dlaczego Niemcy przekazały Polsce osoby, które według Was samego komunikatu mogły legalnie przebywać w strefie Schengen. Proszę o konkrety, a nie uspokajające formułki” – odpowiedział Bąkiewicz.
Zobacz: Rekordowo niska liczba wniosków o azyl w Niemczech
Czytaj: Niemcy podrzucają Polsce imigrantów, a Berlin mówi o „obraźliwych” i „bezpodstawnych” twierdzeniach































