Dziś w Kościele katolickim obchodzona jest Niedziela Miłosierdzia Bożego, przypadająca w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną. To jedno z najmłodszych świąt w kalendarzu liturgicznym, a jego geneza wiąże się z objawieniami św. Faustyny Kowalskiej.
Według jej zapisków inspiracją do ustanowienia święta było pragnienie Jezusa Chrystusa. W „Dzienniczku” święta zanotowała: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia” (Dz. 299). W innym miejscu podkreślono wyjątkowy charakter tego dnia: „W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego” (Dz. 699).
Rozwój kultu Miłosierdzia Bożego rozpoczął się jeszcze przed II wojną światową dzięki działalności księdza Michała Sopoćki, spowiednika i powiernika św. Faustyny Kowalskiej. Od 1937 roku propagował on nabożeństwo w Wilnie. W czasie wojny kult ten rozprzestrzenił się poza granice Polski, głównie za sprawą Polaków przebywających na emigracji, w tym żołnierzy walczących na Zachodzie.
Po zakończeniu wojny polski episkopat podejmował starania o ustanowienie święta, jednak przez długi czas nie przynosiły one rezultatu. W 1959 roku Święte Oficjum wydało dekret ograniczający rozwój tego kultu. Przełom nastąpił dopiero w kolejnych dekadach, zwłaszcza za pontyfikatu Jana Pawła II, który jeszcze jako arcybiskup krakowski należał do jego zwolenników.
W 1995 roku święto zostało wprowadzone we wszystkich diecezjach w Polsce. Pięć lat później, podczas kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej, papież Jan Paweł II ogłosił Niedzielę Miłosierdzia Bożego świętem całego Kościoła. W 2002 roku dokonał również aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu w sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach.
Czytaj też: Faustyna: polski Doktor Kościoła?
Kresy.pl
































