Premier Ukrainy Denys Szmyhal powiedział, że w czasie następnej zimy jej mieszkańcy mogą spodziewać się takich samych problemów z ogrzewaniem i zasilanie energetycznym, jak w czasie ubiegłej.
Do początku sezonu grzewczego wyznaczonego na późną jesień bieżącego roku, Ukraina planuje zgromadzić w swoich podziemnych magazynach 14,6 mld metrów sześciennych gazu. Taki jest “scenariusz bazowy”, jak ujęła to w czwartek agencja informacyjna UNIAN, przytaczając słowa Szmyhala, który będąc premierem pełni jednocześnie obowiązki ministra energetyki.
„Jednocześnie rozumiemy, że nadal żyjemy w stanie wojny, w którym wróg celowo atakuje, w szczególności, infrastrukturę gazową. Oczywiście, przyszła zima będzie równie trudna jak ta. Dlatego, biorąc pod uwagę obecną sytuację, prognoza może zostać skorygowana w zależności od sytuacji bezpieczeństwa” – powiedział Szmyhal.
Krytyczna minimalna pojemność magazynów gazu została ustalona na 13,2 mld metrów sześciennych – obliczenia oparte są na poprzednich sezonach grzewczych. Taka ilość pozwoli nam niezawodnie przetrwać zimę, nawet w warunkach niskich temperatur i masowych ataków, jest przekonany urzędnik.
Szmyhal podkreślił, że władze muszą zadbać o terminowe zawieranie kontraktów na import “błękitnego paliwa”, szybkie wtłaczanie paliwa do magazynów i dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia, wobec całkowitej rezygnacji z surowca rosyjskiego.
Rosyjskie ataki poważnie zniszczyły ukraińską infrastrukturę energetyczną i ciepłowniczą. Niszczone były nie tylko poszczególne elektrownie i elektrociepłownie ale też linie przesyłowe. W styczniu Szmyhal przyznał, wobec poważnych przerw w dostawach energii elektrycznych w Kijowie, że ukraińska stolica nie była przygotowana na takie rosyjskie ataki.
unian.net/kresy.pl




























