Budynek po zamkniętym konsulacie Rosji w Gdańsku został pozbawiony prądu i ogrzewania. To efekt postępowania egzekucyjnego w związku z wielomilionowym zadłużeniem i sporem o własność nieruchomości.
Budynek byłego konsulatu Federacji Rosyjskiej w Gdańsku został odłączony od prądu i ogrzewania w ramach prowadzonego postępowania egzekucyjnego. Nieruchomość znajduje się przy ulicy Stefana Batorego w dzielnicy Wrzeszcz. Informację o odcięciu mediów przekazało Radio Gdańsk.
Placówka została zamknięta w grudniu 2025 roku decyzją Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Była to reakcja na działania sabotażowe przypisywane stronie rosyjskiej. Zgodnie z decyzją resortu przedstawiciele Federacji Rosyjskiej mieli opuścić budynek do 23 grudnia, jednak termin ten nie został dotrzymany.
Obecnie w obiekcie przebywa jeden pracownik administracyjno-techniczny delegowany przez stronę rosyjską. Jego obecność uniemożliwia przejęcie nieruchomości przez polskie instytucje.
Jak wcześniej informował portal Kresy.pl, polskie władze nie zdecydowały się na siłowe usunięcie Rosjan z budynku. Zamiast interwencji służb uruchomiono standardową procedurę prawną, mimo że strona rosyjska odmawia opuszczenia obiektu.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór podkreślił, że kwestia odcięcia mediów nie należy do kompetencji resortu. „To zupełnie poza nami” – powiedział. Dodał, że ministerstwo „wspiera miasto i Prokuratorię w postępowaniu”.
Spór dotyczy własności nieruchomości. Władze Gdańska oraz administracja rządowa wskazują, że budynek należy do Skarbu Państwa, co wynika z wpisów w księgach wieczystych. Strona rosyjska powołuje się natomiast na porozumienia z okresu PRL, w tym umowę z 1951 roku zawartą między Polską Ludową a ZSRR, która przewidywała bezpłatne użytkowanie obiektu przez radziecką dyplomację.
Po rozpadzie Związku Radzieckiego status prawny nieruchomości uległ zmianie, jednak Rosja przez lata traktowała ją jako swoją własność. Od 2013 roku miasto zaczęło naliczać opłaty za bezumowne korzystanie z budynku.
Według wyliczeń magistratu zaległości czynszowe wynoszą około 5,5 miliona złotych, a odsetki karne sięgają kolejnych 3 milionów złotych. Łączna kwota zadłużenia przekracza 8 milionów złotych.
W związku z brakiem uregulowania należności wszczęto egzekucję komorniczą, której elementem jest odłączenie dostaw mediów. Sprawą roszczeń do nieruchomości zajmuje się Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej.
Kresy.pl/radiogdansk.pl






























