LG Chem Ltd., wiodąca południowokoreańska firma chemiczna pozyskała 27 tys. ton nafty z Rosji, obawiając się przerwania dostaw z Bliskiego Wschodu.
Według agencji informacyjnej Yonhap dostawa rosyjskiej nafty miała przybyć do południowokoreańskiego Daeasan w poniedziałek. Ten produkt ropopochodny jest szeroko wykorzystywany w przemyśle petrochemicznym i innych gałęziach przemysłu. Ten transport nafty przeznaczony jest dla zakładu petrochemiczne LG Chem w prowincji Chungcheong Południowy.
Yonhap zaznaczyła, że zakupiona w Rosji ilość nafty jest znacznie niższa od średniego miesięcznego zużycia, który kształtuje się średnio poziomie 4 miliony ton, ale oznacza to otwarcie alternatywnej drogi dostaw. Według agencji została ona otwarta dzięki współpracy sektora prywatnego z rządem w trakcie wojny.
Jednak import ten stał się możliwy po tymczasowym złagodzeniu przez Stany Zjednoczone sankcji na rosyjskie produkty naftowe, podjętym pod presją szoków podażowych związanych z przebiegiem wojny przeciwko Iranowi. Dlatego jego przyszłość zależy od tego, czy Waszyngton zdecyduje się na dalsze ograniczenie sankcji przeciw Rosji.
Korea Południowa importuje 45 proc. swojego zapotrzebowania na naftę. 77 proc. tego importu pochodzi z Bliskiego Wschodu. Jednak paraliż ruchu przez cieśninę Ormuz z powodu wojny wywołanej przez USA i Izrael wzbudza obawy o stabilność dostaw ropy i produktów ropopochodnych z Zatoki Perskiej.
LG Chem jest czołowym inwestorem zagranicznym w Polsce. Wyłożył na swoje przedsięwzięcia w Polsce do 4 mld euro. Zbudował w Biskupicach, w gminie Kobierzyce na Dolnym Śląsku największą fabrykę baterii litowo-jonowych w Europie. Zatrudniając kilka tysięcy osób instytucjonalnie współpracuje z Politechniką Wrocławską.
en.yna.co.kr/kresy.pl






























