Po ponad półtorarocznej przerwie, jeszcze przed wakacjami w Sejmie mają rozpocząć się prace nad projektami zmian w prawie aborcyjnym – wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”.
Ostatnia próba nowelizacji przepisów miała miejsce w lipcu 2024 roku. Wówczas pod głosowanie trafił projekt Lewicy dotyczący częściowej depenalizacji aborcji, jednak jego odrzucenie zakończyło dalsze procedowanie. Zakładał on m.in. zniesienie kar za aborcję. Przeciw była większość posłów PSL, a część parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej nie wzięła udziału w głosowaniu.
Czytaj też:
- Aborcja nie będzie karana aż do momentu narodzin. Wielka Brytania zmienia prawo
- Matka skazana za ostrzeganie przed aborterem może zostać uniewinniona. Złożono wniosek do prezydenta
- Premierzy pięciu państw UE chcą finansowania aborcji z budżetu Unii
- Apel przeciw finansowaniu tzw. turystyki aborcyjnej z budżetu UE
- Wzrost liczby aborcji po wprowadzeniu „przesłanki psychiatrycznej”
Wcześniej, w kwietniu 2024 roku, powołano sejmową komisję nadzwyczajną do rozpatrzenia czterech projektów ustaw. Miało to przyspieszyć prace legislacyjne, jednak po pierwszym posiedzeniu w kwietniu komisja przestała się zbierać — od lipca 2024 roku nie odbyło się żadne kolejne spotkanie, co wstrzymało procedowanie wszystkich propozycji.
Przed wakacjami 2026 roku przewodnicząca komisji Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej zapowiedziała wznowienie prac, uzależniając je od wcześniejszego uchwalenia ustawy o statusie osoby najbliższej. „Chciałabym, aby Sejm jeszcze przed wakacjami zajął się projektami aborcyjnymi” — powiedziała dla „Rzeczpospolitej”. Dodała, że po przyjęciu tej ustawy możliwe będzie wznowienie prac komisji i poszukiwanie kompromisu.
Rozważane jest równoległe procedowanie projektu Trzeciej Drogi oraz propozycji depenalizacji, co miałoby zwiększyć szanse na uzyskanie większości w koalicji rządzącej. Projekt Trzeciej Drogi zakłada powrót do przepisów sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku — dopuszczających aborcję w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, ciąży będącej wynikiem przestępstwa oraz ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Przewiduje także szybsze decyzje prokuratora w sprawach dotyczących ciąży z przestępstwa oraz obowiązek wykonania zabiegu w placówkach z kontraktem NFZ.
W komisji pozostają również dwa projekty dopuszczające aborcję do 12. tygodnia ciąży bez podania przyczyny — autorstwa Lewicy i Koalicji Obywatelskiej — co oznacza, że nadal rozważane są najbardziej liberalne warianty zmian.
Projekt Lewicy dotyczący depenalizacji koncentruje się na zmianach w prawie karnym i zniesieniu odpowiedzialności za pomoc w aborcji, za którą obecnie grozi do trzech lat więzienia. Zakłada także ograniczenie penalizacji samej aborcji, zwłaszcza na wczesnym etapie ciąży.
Po zapowiedzi wznowienia prac przewodnicząca komisji oceniła, że osiągnięcie porozumienia jest bliskie. „Jesteśmy już blisko porozumienia” — stwierdziła.
W koalicji rządzącej nadal nie ma jednak jednolitego stanowiska, co może ponownie doprowadzić do impasu. Anna Maria Żukowska z Lewicy oraz Urszula Nowogórska z PSL nie potwierdziły informacji o negocjacjach ani konkretnych ustaleniach. Żukowska ocenia, że Koalicja Obywatelska w najbliższym czasie nie wróci do tej kwestii.
Na dalszy los projektów wpływa również stanowisko prezydenta. Karol Nawrocki zapowiedział brak poparcia dla ustaw liberalizujących prawo aborcyjne, co oznacza, że nawet w przypadku ich uchwalenia przez parlament nie wejdą one w życie.
Kresy.pl/Rzeczpospolita





























