Były prezydent i młodszy brat historycznego przywódcy komunistycznej Kuby, Raúl Castro, mimo sędziwego wieku miał zostać zaangażowany w negocjacje z USA.
Rozmowy, jak powiedział obecny prezydent wyspiarskiego państwa Miguel Diaz-Canel, są na wczesnym etapie, jak zrealcjonowała agencja informacyjna Associated Press. Dodał, że w negocjacje jest zaangażowany kolektywnie cały rząd Kuby. Jej prezydent spodziewa się, że będą one “długim procesem”.
„Najpierw musimy stworzyć kanał dialogu. Następnie musimy wypracować wspólne cele dla stron, a strony muszą zademonstrować swoją wolę działania i rzeczywiste zaangażowanie w program w oparciu o dyskusję na temat tych celów” – powiedziała Díaz-Canel.
Chociaż Diaz-Canel został prezydentem w 2018 roku, 94-letni Raúl nadal jest uważany za najpotężniejszą osobę w kraju. To młodszy brat przywódcy rewolucji 1959 roku – Fidela, który rządził krajem do 2011 roku i zmarł w roku 2016. Raúl był towarzyszem jego wczesnej opozycyjnej działalności polityczne oraz wojny rewolucyjnej w latach 1953-1959, która doprowadziła do obalenia dyktatora Fulgencio Batisty, a następnie stopniowego wprowadzenia na wyspie socjalizmu.
Castro „jest jednym z tych, którzy wraz ze mną i we współpracy z innymi odłamami Partii (Komunistycznej), rządem i państwem, pokierowali tym, jak powinniśmy prowadzić ten proces dialogu, jeśli do niego dojdzie” – powiedział obecny prezydent. Zwrócił uwagę, że Castro jest „historycznym przywódcą tej rewolucji, mimo że zrzekł się swoich obowiązków” i że utrzymuje „prestiż zdobyty wśród ludu” dzięki „historycznemu uznaniu, którego nikt nie może zaprzeczyć”.
Kuba od dekad objęta jest sankcjami handlowymi USA, ale blokadę wyspy zaostrzył w zeszłym roku obecny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Kuba została odcięta od na wiele tygodni od dostaw ropy i gazu. Dopiero 4 kwietnia mają przybić do jej brzegów dwa statki rosyjskie przewożące oba rodzaje surowca.
Deficyt surowcowy zaostrzył problemy energetyczne Kuby. Na całym jej terytorium dochodzi do przerw w dostawach prądu.
Sam Trump wypowiadał się w marcu o Kubie jako następnym miejscu narzucenia przez niego zmian politycznych.
apnews.com/kresy.pl































