Około 2 tysiące amerykańskich żołnierzy ma trafić do regionu Bliskiego Wschodu. Jednostki szybkiego reagowania mogą zostać wykorzystane w operacjach przeciw Iranowi.
82. Dywizja Powietrznodesantowa armii Stanów Zjednoczonych otrzymała rozkaz rozpoczęcia przerzutu na Bliski Wschód. Do regionu ma trafić około 2 tysięcy żołnierzy, którzy mogą zostać wykorzystani w działaniach związanych z konfliktem z Iranem.
Jak wynika z doniesień mediów powołujących się na przedstawicieli resortu obrony, siły te pochodzą z brygady szybkiego reagowania Immediate Response Force, liczącej około 3 tysięcy żołnierzy. Jednostka ta jest przeznaczona do natychmiastowego użycia i zdolna do rozmieszczenia w dowolnym miejscu świata w ciągu 18 godzin.
Zobacz też: Media: Iran odmawia rozmów z Witkoffem i Kushnerem. Teheran wskazuje na „zdradę”
Do Bliskiego Wschodu skierowane mają zostać dwa bataliony liczące po około 800 żołnierzy każdy, a także dowódca dywizji generał major Brandon Tegtmeier wraz ze sztabem. Nie podano dokładnej lokalizacji rozmieszczenia, jednak według informacji przekazanych mediom, siły mają znaleźć się w zasięgu operacyjnym Iranu.
Amerykańscy spadochroniarze mają dołączyć do kilku tysięcy żołnierzy piechoty morskiej, którzy również są kierowani do regionu. Działania te mają zapewnić władzom USA możliwość wyboru różnych scenariuszy operacyjnych, w tym potencjalnych działań związanych z sytuacją w cieśninie Ormuz.
Jednym z rozważanych wariantów operacyjnych jest przejęcie wyspy Kharg w Zatoce Perskiej, przez którą przechodzi około 90 procent eksportu ropy naftowej z Iranu.
Eksperci zwracają uwagę na ograniczoną skalę wysyłanych sił. „Te siły nie są wystarczające do przeprowadzenia dużej inwazji ani do utrzymania jednego miasta. Wskazuje to na operacje ograniczone lub punktowe” – ocenił Alex Plitsas.
Zobacz też: USA przekazały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny. W tle rola Pakistanu
Brygada Immediate Response Force była wcześniej wykorzystywana w sytuacjach kryzysowych, m.in. podczas napięć związanych z koncentracją wojsk rosyjskich przy granicy Ukrainy w 2022 roku oraz w trakcie ewakuacji personelu ambasady USA w Kabulu w 2021 roku.
Kresy.pl/Stripes/The New York Times































