Premier Włoch uznała, że atak zbrojny USA i Izraela na Iran odbywa się “poza ramami prawa międzynarodowego” i jako taki podważa “porządek światowy”.

Georgia Meloni uznała, że “amerykańską i izraelską interwencję przeciwko irańskiemu reżimowi” należy umieścić “w kontekście kryzysu systemu międzynarodowego” – zacytował w środę portal Onet. Porównała te działania do inwazji jaką Rosja przeprowadziła na Ukrainę w 2022 roku, co określiła jako “wyraźny punkt zwrotny: anomalię polegającą na inwazji na sąsiedni kraj dokonanej przez stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, właśnie tego organu, który powinien być pierwszym gwarantem prawa międzynarodowego”.

Meloni wypowiedziała się jednak krytycznie także o Iranie, uznając że Włochy nie mogą “pozwolić na reżim ajatollahów, posiadający broń nuklearną, który mógłby szybko być w stanie uderzyć bezpośrednio we Włochy i Europę”. Jednocześnie podkreśliła jednak – “Nie jesteśmy w stanie wojny i nie chcemy do niej przystępować”.

Premier Włoch podkreśliła również, że jak do tej pory nie wpłynęły żadne wnioski Amerykanów o udostępnienie jakiejkolwiek infrastruktury dla prowadzenia operacji zbrojnej przeciwko Iranowi. Nie określiła dokładnie, co zrobi, gdy taki wniosek się pojawi stwierdzając jedynie, że ” przypadku takiej ewentualnej prośby rząd musiałby zdecydować” – zacytował Onet.

28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael prowadził też bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu.

Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. W poniedziałek jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę. Tylko w ciągu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń. W Iranie od tych uderzeń giną liczni cywile, w tym dzieci.

Iran po kilkunastu dniach zachowuje zdolności do militarnej odpowiedzi. Wysyła rakiety i drony nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze, choć Teheran twierdzi, że to nie jego siły próbowały uderzyć w tę bazę.

Iran poraził między innymi radar wczesnego ostrzegania rozlokowany w Zjednoczonych Emieratów Arabskich warty pół miliarda dolarów.

Iran prowadzi blokadę cieśniny Ormuz oddzielającej Zatokę Perską od światowego oceanu, przez którą przepływa 20-25 proc. światowego handlu ropą naftową i znaczny wolumen handlu gazem ziemnym. Tankowce przepływające przez nią bez zgody Teheranu są atakowane. Amerykańska marynarka wojenne odmawia eskortowania statków handlowych.

Irańskie uderzenia na państwa arabskie, zwłaszcza w ich infrastrukturę, zaowocowały już decyzją Kataru z 2 marca o wstrzymaniu skraplania LNG (Katar to trzeci eksporter gazu na świecie) z powołaniem się na klauzulę siły wyższej.

8 marca stan taki ogłosiła Kuwait Petroleum Corporation, po uderzeniach irańskich dronów na zbiorniki paliw na międzynarodowym porcie lotniczym jego stolicy. W poniedziałek cięcia wydobycia ogłosiło także Saudi Aramco.

We wtorek zamrożono wydobycie na ważnym złożu gazu w irackim Kurdystanie.

Decyzje te oraz blokada cieśniny Ormuz, którą USA próbowały przełamać oferując reasekurację dla ubezpieczeń statków, wpłynęła już na światowe rynki surowców energetycznych.

Na czwartek rano cena baryłki Brent wyniosła około 100 dol. a baryłki WTI – 95 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 41 proc. i WTI o ok. 38 proc.

Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 54 euro za mWh, to jest o 90 proc.

onet.pl/kresy.pl

 

Tagi: , ,
forma płatności