Rosnące ceny gazu po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą zwiększyć zainteresowanie węglem jako tańszą alternatywą dla energetyki. Zdaniem analityków podobny mechanizm pojawił się już po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Węgiel może ponownie zyskać na znaczeniu w europejskiej energetyce w związku z rosnącymi cenami gazu. Jak wskazują analitycy rynku, konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał wzrost cen surowców energetycznych, co skłania część firm do poszukiwania tańszych źródeł energii.

Podobna sytuacja miała miejsce po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W sierpniu 2022 roku ceny gazu ziemnego w Europie zbliżyły się do poziomu 350 euro za MWh. W obliczu kryzysu energetycznego i zbliżającej się zimy wiele państw zaczęło wówczas zwiększać wykorzystanie węgla.

W efekcie Polska w 2022 roku stała się eksporterem netto energii elektrycznej, a rok później krajowe kopalnie osiągnęły około 5 mld zł zysku netto.

Obecna sytuacja może ponownie sprzyjać wzrostowi cen węgla, choć skala zjawiska jest na razie znacznie mniejsza niż kilka lat temu. W minionym tygodniu ceny węgla energetycznego w Europie wzrosły o około 30 proc., osiągając poziom 133 dolarów za tonę. Podobne tendencje odnotowano również na rynkach australijskim i azjatyckim.

Do rekordowych poziomów z 2022 roku jest jednak jeszcze daleko – wówczas tona węgla kosztowała nawet 400 dolarów.

Sam konflikt z Iranem ma ograniczony bezpośredni wpływ na globalny transport węgla, ponieważ tylko niewielka część jego przewozów odbywa się przez Cieśninę Ormuz. Wojna wpłynęła jednak na wzrost cen ropy i gazu oraz zwiększyła obawy o dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG). Od początku działań wojennych ceny gazu w Europie wzrosły o około 53 proc.

W tej sytuacji część firm energetycznych, które dotychczas opierały się głównie na gazie, zaczyna ponownie korzystać z elektrowni węglowych.

„Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może spowodować prawie dwukrotny wzrost cen węgla do około 250 dol. za tonę, szczególnie jeśli kryzys energetyczny doprowadzi do ponownego uruchomienia zamkniętych elektrowni węglowych” – powiedział Alex Thackrah, starszy menedżer ds. węgla w Argus w rozmowie z Financial Times.

„Jeśli będziemy mieli do czynienia z przedłużającym się okresem zakłóceń w dostawach LNG, przełoży się to na znacznie wyższą cenę węgla” – dodał Thackrah.

Zdaniem analityków wzrost cen gazu może wpłynąć także na rynek węgla w Polsce. Jak wskazuje Jakub Szkopek z Erste Securities, światowe rynki reagują na drożejący gaz zwiększonym zainteresowaniem węglem.

„Ceny węgla rosną od czasu wojny w Zatoce o 30 – 40 proc. na światowych giełdach. Świat szuka alternatywy dla drożejącego w czasie kryzysu gazu i jak zwykle wybiera węgiel. To szansa także dla polskich spółek węglowych na większą sprzedaż surowca i wyższe ceny. Ona może się pojawić, ale w dłuższym horyzoncie czasowym, bowiem polskie indeksy węglowe reagują z 2–3-miesięcznym opóźnieniem gazowym” – mówi analityk, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Ekspert zwraca uwagę, że krajowe spółki górnicze dysponują znacznymi zapasami surowca. Na zwałach przy kopalniach znajduje się około 5 mln ton węgla, a kolejne około 7 mln ton znajduje się w zapasach sektora energetycznego.

„Odbicie w cenach i wyższe zapotrzebowanie na węgiel możemy zaobserwować najwcześniej w kwietniu. Jeśli ceny gazu nadal będą wysokie, to węgiel może drożeć także w kontraktach terminowych na koniec tego roku. Ceny węgla zawsze podążają za gazem – ocenił Szkopek.

Zobacz: Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy. Najwyższy poziom od 2022 roku

energia.rp.pl / ft.com / Kresy.pl
Tagi: , ,
forma płatności