Koalicja CDU i SPD uzgodniła uchylenie rozwiązań z 2023 roku, które ograniczały montaż nowych kotłów gazowych i olejowych. Jednocześnie w Polsce wygaszono już część dopłat do kotłów gazowych i zapowiedziano ograniczenia ich montażu.
25 lutego partie koalicyjne w Niemczech uzgodniły zniesienie ustawy dotyczącej ogrzewania i dopuściły dalszą instalację systemów opartych na oleju i gazie. Decyzja kończy wielomiesięczny spór wokół przepisów forsowanych w 2023 roku przez Zielonych i realizuje jedną z obietnic wyborczych kanclerza Friedricha Merza z CDU.
Tego samego dnia Verena Örenbas z Verband Wohneigentum — największego w Niemczech stowarzyszenia właścicieli nieruchomości, oceniła skutki zapowiadanych zmian dla gospodarstw domowych. W rozmowie z „Brussels Signal” wskazała, że większa elastyczność w wyborze systemu ogrzewania przyniesie krótkoterminową ulgę wielu właścicielom domów. Jednocześnie zwróciła uwagę na ryzyko dodatkowych kosztów, mimo zapowiedzi zniesienia obowiązku stopniowego wycofywania kotłów na paliwa kopalne.
Zgodnie z porozumieniem CDU i SPD od 2029 roli przedsiębiorstwa użyteczności publicznej będą zobowiązane do zwiększania udziału paliw „przyjaznych dla klimatu”, takich jak biometan, w paliwach gazowych i ropopochodnych. Udział ten ma wynosić co najmniej 10 proc. w 2029 roku, a następnie wzrastać w kolejnych latach aż do 2040 roku. Mechanizm ten może wpłynąć na ceny paliw kopalnych i koszty ogrzewania. Część ekspertów wskazuje, że Niemcy mogą nie dysponować wystarczającą ilością biometanu i innych „zielonych” paliw, by pokryć rosnące zapotrzebowanie.
Do zapowiedzi uchylenia dotychczasowych regulacji odniosła się także minister gospodarki i energii Katherina Reiche. Podkreśliła, że rząd „dotrzymał słowa”, a „ustawa o ogrzewaniu Roberta Habecka zostanie zniesiona”. Negocjacje między CDU i SPD w tej oraz innych kwestiach związanych z polityką klimatyczną trwały ponad pół roku.
Cofnięta regulacja przewidywała również zakaz wymiany zużytego kotła gazowego lub olejowego w istniejących budynkach na nowe urządzenie zasilane paliwem kopalnym. W przypadku awarii wymagano dostosowania nowego systemu do ustawowych wymogów.
Obecnie blisko 80 proc. budynków mieszkalnych w Niemczech ogrzewanych jest gazem lub olejem. Kraj dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2045 roku, przy czym sektory transportu i budownictwa uprzywilejowane względem założeń redukcyjnych.
Narasta sprzeciw wobec polityki ekologicznej UE
W połowie lutego kanclerz Niemiec Friedrich Merz na szczycie w Antwerpii skrytykował unijny system ETS za generowanie zbyt wysokich kosztów dla przemysłu, wzywając do jego przeglądu i deregulacji.
Niemcy wraz z Włochami, Czechami i Słowacją wskazują na konieczność pilnych działań osłonowych dla energochłonnych gałęzi przemysłu. Merz zapowiedział, że rząd federalny będzie aktywnie zabiegał o takie rozwiązania na najbliższym nieformalnym szczycie przywódców Unii Europejskiej oraz w rozmowach z Komisją Europejską.
Pod koniec lutego pojawiły się doniesienia, że rząd Giorgii Meloni rozważa czasowe zawieszenie unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli EU ETS. Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta, jednak władze w Rzymie poszukują instrumentów pozwalających ograniczyć wzrost kosztów energii.
10 lutego Parlament Europejski zatwierdził nowy, wiążący cel klimatyczny zakładający ograniczenie emisji CO₂ o 90 proc. względem poziomu z 1990 roku do 2040 roku. Rezolucję poparło 413 europosłów, przeciw było 226, a 12 wstrzymało się od głosu. Przyjęcie dokumentu oznacza dalsze zaostrzenie unijnej polityki klimatycznej w perspektywie najbliższych kilkunastu lat.
Polska dostosowuje się do celów klimatycznych
W Polsce równolegle utrzymywany jest kurs dekarbonizacyjny zgodny z planami UE i dyrektywą EPBD. W marcu 2025 roku wygaszono w programie „Czyste Powietrze” dotacje na samodzielne kotły gazowe. Od 2030 roku ma obowiązywać zakaz montażu takich urządzeń w nowych domach, a do 2040 roku planowane jest całkowite odejście od paliw kopalnych w ogrzewaniu budynków. Harmonogram EPBD przewiduje od 2028 roku zakaz montowania kotłów gazowych w budynkach użyteczności publicznej, natomiast standard ZEB ma w praktyce eliminować gaz sieciowy jako podstawowe źródło ciepła w nowych domach. Po 2030 roku rekomendowane mają być systemy hybrydowe, w których kocioł gazowy współpracuje z pompą ciepła.
Te zmiany będą niekorzystne dla wielu Polaków, którzy w ostatnim czasie skorzystali z programu „Czyste Powietrze” i wymienili swoje stare piece na instalacje gazowe. W całej Polsce z ogrzewania gazowego korzysta 2 mln gospodarstw domowych.
Kresy.pl/Brussels Signal































