Estoński minister obrony oświadczył, że rząd nie rozważał rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium kraju. Sprawa pojawiła się po wypowiedzi szefa dyplomacji, który dopuścił taką możliwość w przyszłości.
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur oświadczył podczas wystąpienia w parlamencie, że rząd nie prowadził dotychczas rozmów dotyczących ewentualnego rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium państwa. Wypowiedź była odpowiedzią na pytanie jednego z deputowanych odnoszące się do wcześniejszych słów ministra spraw zagranicznych Margusa Tsahkny, który w ubiegłym tygodniu stwierdził, że w razie potrzeby Estonia mogłaby przyjąć na swoim terytorium sojuszniczą broń atomową.
Zobacz też: Łotwa, Estonia i Belgia chcą dołączyć do rozmów o europejskim odstraszaniu nuklearnym
Pevkur zapewnił parlamentarzystów, że temat nie był przedmiotem prac rządu. Podkreślił jednocześnie, że kwestie związane z odstraszaniem nuklearnym należą do kompetencji struktur NATO.
„Jeśli chodzi o wspólne stanowisko sojuszników w zakresie odstraszania jądrowego, zajmuje się tym grupa planowania nuklearnego NATO, w której uczestniczą wszystkie państwa Sojuszu. Jeśli więc pytacie, czy rząd omawiał rozmieszczenie broni jądrowej w Estonii, który kraj miałby ją rozmieścić i na jakich warunkach – odpowiedź brzmi: nie” – powiedział minister obrony.
Wypowiedź Pevkura była próbą uspokojenia pojawiających się w ostatnich dniach spekulacji dotyczących możliwości rozmieszczenia broni jądrowej w państwach bałtyckich. Dyskusja została wywołana przez deklarację ministra spraw zagranicznych Estonii, który wskazał, że w przyszłości taki scenariusz nie może zostać wykluczony.
Do sprawy odniosła się również Rosja. Przedstawiciele Kremla oświadczyli, że w przypadku rozmieszczenia broni jądrowej na terytorium Estonii rosyjskie siły strategiczne skierowałyby swoje systemy nuklearne przeciwko temu państwu.
Kresy.pl/ERR































