W czasie trwania wojny na Ukrainie były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy i obecny ambasador w Wielkiej Brytanii, Walerij Załużny, w obszernym wywiadzie dla Associated Press przedstawił kulisy narastającego konfliktu z prezydentem Wołodymyr Zełenski oraz innymi przedstawicielami władz. Spór dotyczył strategii prowadzenia wojny i w ocenie generała miał bezpośredni wpływ na niepowodzenie ukraińskiej kontrofensywy w 2023 roku. Opisał także incydent z udziałem służb w swojej siedzibie.

Załużny wskazał, że plan operacji przygotowano przy wsparciu partnerów z NATO i zakładał on skoncentrowanie wystarczających sił w „jednej pięści”, aby wyzwolić część obwodu zaporoskiego, gdzie znajduje się Zaporoska Elektrownia Jądrowa, a następnie ruszyć na południe w kierunku Morza Azowskiego. Celem było przecięcie lądowego korytarza, którym Rosja zaopatruje anektowany Krym. Jak podkreślił, sukces wymagał „dużego, skoncentrowanego przygotowania i taktycznego zaskoczenia”.

Zamiast tego, jak relacjonował – siły zostały rozproszone na szerokim odcinku frontu, co osłabiło ich potencjał bojowy. W jego ocenie odstępstwo od pierwotnej koncepcji oraz brak niezbędnych zasobów przesądziły o fiasku operacji. Dwóch zachodnich urzędników ds. obrony potwierdziło jego wersję wydarzeń dotyczącą odejścia od pierwotnego planu.

Generał zaznaczył również, że kontrofensywa spotkała się z krytyką części ekspertów wojskowych, którzy oceniali ją jako zbyt ambitną i rozpoczętą zbyt późno, co dało siłom rosyjskim czas na umocnienie pozycji.

Do napięć między dowództwem a władzami politycznymi doszło także po jednym ze spotkań w siedzibie prezydenta. Po powrocie do biura w Kijowie w pomieszczeniach dowództwa pojawili się funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w celu przeprowadzenia przeszukania. Załużny zadzwonił wówczas do szefa Kancelarii Prezydenta Andrija Jermaka, ostrzegając, że jeśli działania nie zostaną przerwane, wezwie wojsko do ochrony centrum dowodzenia. Jak relacjonował, powiedział, że odeprze ten „atak”, ponieważ wie, jak walczyć. W jego ocenie była to forma zastraszania w związku z narastającymi sporami o kierunek prowadzenia wojny.

We wrześniu 2025 roku w artykule dla ukraińskiego tygodnika internetowego „Dzerkało Tyżnia” Załużny napisał, że kontrofensywa utknęła z powodu „niedoboru zasobów i personelu” potrzebnych do uzyskania przewagi na odcinku przełomowym i utrzymania mobilnych rezerw. Ocenił również, że od jesieni 2022 roku działania zbrojne przybrały charakter pozycyjny, a obie strony znalazły się w „pozycyjnym impasie”. Jako przykład operacji, która nie przyniosła zakładanego efektu, wskazał atak w rosyjskim obwodzie kurskim.

W 2024 roku Zełenski stwierdził, że plany ukraińskiej kontrofensywy jesienią 2023 roku „znajdowały się na stole Kremla jeszcze przed jej rozpoczęciem”.

Załużny zakończył służbę na stanowisku naczelnego dowódcy w 2024 roku. Zełenski uzasadniał wówczas decyzję potrzebą odnowy i resetu w siłach zbrojnych. Jeszcze w tym samym roku generał został mianowany ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym Ukrainy w Wielkiej Brytanii, a jego następcą na stanowisku naczelnego dowódcy został generał Ołeksandr Syrski.

Zobacz: Media: „Sowiecka doktryna” gen. Syrskiego kosztuje Ukrainę setki żołnierzy

Załużny pozostaje jednym z głównych potencjalnych rywali politycznych Zełenskiego. Sondaże wskazują, że w hipotetycznych wyborach po zakończeniu wojny mógłby on nieznacznie wyprzedzić obecnego prezydenta. Jednocześnie podkreślił, że w czasie obowiązywania stanu wojennego nie zamierza angażować się w politykę ani komentować swoich ewentualnych planów.

W sierpniu 2025 roku grupa socjologiczna Rating sprawdziła, na kogo Ukraińcy oddaliby głos, gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę. Choć najwięcej wskazań respondentów zdobył aktualny prezydent Wołodymyr Zełenski, niewiele mniej otrzymał Walerij Załużny.

Popularność Załużnego próbowały wykorzystać amerykańska administracja. Według źródeł brytyjskiego „The Guardiana”, niedługo po szeroko słynnej awanturze rządzących USA z Wołodymyrem Zełenskim, jaka miała miejsce pod koniec lutego zeszłego roku w Białym Domu, wiceprezydent USA J. D. Vance zadzwonił do Walerija Załużnego.

Kresy.pl/Associated Press

Tagi: , , ,
forma płatności