W nocy z piątku na sobotę na stacji metra Stokłosy grupa zamaskowanych mężczyzn zdewastowała dwa wagony pociągu linii M1. Sprawcy uciekli przed przyjazdem policji, a skład wycofano z ruchu.

Do zdarzenia doszło około godziny 1:36 w pociągu jadącym w kierunku Kabat. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać kilku mężczyzn w malarskich kombinezonach i z zasłoniętymi twarzami. Po zatrzymaniu składu w krótkim czasie pokryli sprayem ściany i okna wagonów. Cała akcja trwała około minuty, a sprawcy zachowywali się nerwowo i popędzali się nawzajem.

Wandale zerwali hamulce bezpieczeństwa, by unieruchomić skład, pomalowali dwa wagony i błyskawicznie uciekli.

Metro Warszawskie potwierdziło incydent. „Siedmiu zamaskowanych mężczyzn pomalowało dwa wagony pociągu jadącego w kierunku Kabat. Sprawcy zerwali zabezpieczenie drzwi, uniemożliwili odjazd składu, po czym po zamalowaniu uciekli” — relacjonuje Maciej Czerski z biura prasowego Metra Warszawskiego w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Jak wyjaśniono, Straż Ochrony Metra nie interweniowała, ponieważ wartownicy są obecni jedynie na stacjach końcowych, a zdarzenie miało miejsce na Stokłosach.

Zniszczony pociąg został natychmiast skierowany do zajezdni na Kabatach, gdzie przeprowadzono czyszczenie. Trwa szacowanie strat, obejmujące koszty usunięcia graffiti oraz czasowe wyłączenie składu z ruchu.

Komenda Stołeczna Policji potwierdziła przyjęcie zgłoszenia. Funkcjonariusze przybyli na miejsce po tym, jak sprawcy oddalili się ze stacji. Dotąd nikogo nie zatrzymano.

Zobacz: GW: Grupy wandali-cudzoziemców niszczą metro w Warszawie. Prokuratura umarza sprawy

wiadomosci.onet.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności