W grudniu 2025 roku Polska i Ukraina podpisały nową umowę o współpracy w zwalczaniu przestępczości, w tym sabotażu. Mimo to dokument nie wszedł jeszcze w życie, a służby nie są pewne, czy skutecznie pozwoli blokować wjazd osób powiązanych z działaniami dywersyjnymi – informuje „Rzeczpospolita”.

Wciąż ważą się losy podpisanej niedawno polsko-ukraińskiej umowy o współpracy w zapobieganiu, wykrywaniu i zwalczaniu przestępczości oraz ściganiu sprawców przestępstw. Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że służby nie są pewne, czy dokument skutecznie zablokuje wjazd sabotażystom, czy pozostanie jedynie politycznym sukcesem bez praktycznego przełożenia na bezpieczeństwo państwa.

Po tym, jak w listopadzie 2025 roku dwóch ukraińskich dywersantów próbowało pod Lublinem wykoleić pociągi, Polska wystąpiła do Ukrainy z żądaniem przekazywania danych o osobach podejrzewanych o działalność przestępczą oraz o współpracę z Rosją. W odpowiedzi 11 grudnia 2025 roku ministrowie spraw wewnętrznych obu państw, Marcin Kierwiński i Ihor Kłymenko, podpisali nową międzynarodową umowę, która ma zastąpić porozumienie obowiązujące od 1999 roku.

Podpisany dokument wciąż jednak nie wszedł w życie, ponieważ wymaga ratyfikacji przez Sejm. Równolegle służby obu państw dopiero ustalają szczegółowe zasady współpracy. Jak nieoficjalnie ustaliła „Rzeczpospolita”, po stronie polskiej utrzymuje się ograniczone zaufanie, a polskie służby nie zamierzają przekazywać stronie ukraińskiej informacji o rozpoznawanych sabotażystach posiadających obywatelstwo Ukrainy.

Obecnie Straż Graniczna korzysta z europejskich i międzynarodowych baz danych, takich jak System Informacyjny Schengen, Wizowy System Informacyjny, a także zasoby Interpolu i Europolu, jednak nie ma bezpośredniego dostępu do krajowych baz danych innych państw. Wymiana informacji między Polską a Ukrainą odbywa się za pośrednictwem oficerów łącznikowych, co w ocenie służb okazuje się niewystarczające w warunkach podwyższonego zagrożenia, zwłaszcza przy obowiązującym ruchu bezwizowym między oboma krajami.

Doniesienia o ograniczonej skuteczności nowej umowy skomentował w środę wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. „Mamy wymianę informacji w zakresie zwalczania przestępczości z Ukrainą” — powiedział. Dodał, że współpraca prowadzona jest na poziomie prokuratorskim, Policji oraz Straży Granicznej. „Umowa podpisana przez ministra Kierwińskiego z ukraińskim ministrem spraw wewnętrznych tę współpracę wzmacnia i daje mocną podstawę prawną do tego, by odbywało to się w systemie ciągłym” — dodał.

Wiceszef MSWiA zapewnił również, że strona ukraińska przekazuje dane dotyczące osób popełniających przestępstwa. „Mamy wymianę danych z Ukrainą w zakresie zwalczania przestępczości” — powiedział, podkreślając znaczenie współpracy międzynarodowej w tym obszarze.

Kresy.pl/Rzeczpospolita

Tagi: , , , ,
forma płatności