Groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące nałożenia 200-procentowych ceł na francuskie wino i szampana są „niedopuszczalne” i „nieskuteczne” – przekazało we wtorek agencji AFP źródło bliskie prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi.
Prezydent USA zapowiedział we wtorek możliwość wprowadzenia 200-procentowych ceł na francuskie wina. Deklaracja padła po doniesieniach o odrzuceniu przez prezydenta Francji zaproszenia do amerykańskiej inicjatywy określanej jako Rada Pokoju. Sprawa została skomentowana przez Donalda Trumpa podczas rozmowy z dziennikarzami w Miami.
„Cóż, nikt go nie chce, bo wkrótce (Macron) odejdzie z urzędu” – oświadczył amerykański przywódca. „Więc wiecie, w porządku. Jeśli będą wrogo nastawieni, nałożę 200 proc. cła na jego wina i szampany, a on dołączy. Ale nie musi” – dodał Trump.
Strona francuska odniosła się do sprawy nieoficjalnie, w rozmowie z agencją AFP.
„Groźby wprowadzenia ceł, mające na celu wpłynięcie na naszą politykę zagraniczną, są niedopuszczalne i nieskuteczne” – przekazało agencji źródło bliskie prezydentowi Francji.
Przeczytaj także: Trump ujawnia SMS od Macrona. W tle Grenlandia i propozycja spotkania G7
Biały Dom przedstawił skład Rady Pokoju, która ma odpowiadać za zarządzanie Strefą Gazy i wdrażanie kolejnej fazy rozejmu.
Rada Pokoju, której przewodniczyć ma prezydent USA, została powołana z myślą o nadzorowaniu sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym kwestii związanych ze Strefą Gazy. Zaproszenie do Rady otrzymał m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Zgodnie z dostępnymi informacjami, podobne zaproszenia skierowano również do przywódców innych państw. Wśród nich znaleźli się prezydent Rosji Władimir Putin oraz przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenko.
barrons.com / Kresy.pl































