13 stycznia rozpoczął proces apelacyjny Marine Le Pen i 10 innych polityków. Rada Stanu w październiku 2025 roku podtrzymała zakaz pełnienia funkcji publicznych, który uniemożliwia Le Pen start w wyborach prezydenckich w 2027 roku. Zjednoczenie Narodowe zapowiada, że w razie utrzymania tej decyzji jego kandydatem będzie Jordan Bardella.
Proces apelacyjny dotyczy liderki Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, w którym oskarżonych jest łącznie 11 osób. Postępowanie, prowadzone pod przewodnictwem sędzi Michèle Agi, ma potrwać do 11 lutego. Na sali rozpraw oraz w gmachu sądu pojawiły się setki dziennikarzy z wielu państw.
Sprawa dotyczy okresu od 2004 do 2016 roku, kiedy Marine Le Pen była europosłanką. Sąd orzekł, że deputowani Zjednoczenia Narodowego zatrudniali 12 asystentów, których opłacali z europejskich środków. Współpracownicy nie pracowali jednak w Strasburgu czy Brukseli, lecz wykonywali prace na rzecz partii w innych miejscach. Le Pen argumentowała, że w działalności politycznej nie sposób ściśle oddzielić działalności partyjnej, od działalności członka Parlamentu Europejskiego.
W pierwszej instancji sąd uznał Marine Le Pen winną stworzenia „systemu” defraudacji funduszy wypłacanych przez Parlament Europejski. Wskazano, że środki te, przeznaczone na wsparcie pracy posłów, były wykorzystywane do finansowania działalności partyjnej. Szkody oszacowano na 3,2 mln euro. Wyrok z marca 2025 roku obejmował karę 2 lat pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 100 tys. euro oraz 5-letni zakaz sprawowania funkcji publicznych.
Zakaz ten podlega natychmiastowemu wykonaniu, mimo trwającego postępowania apelacyjnego. W październiku 2025 roku Rada Stanu, najwyższy sąd administracyjny we Francji, odrzuciła wniosek Marine Le Pen o zawieszenie wykonania tego środka. W konsekwencji decyzja ta wyklucza ją z udziału w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2027 rok, niezależnie od wyniku apelacji.
Po utrzymaniu w mocy zakazu pełnienia funkcji publicznych przedstawiciele Zjednoczenia Narodowego zapowiedzieli, że w razie braku możliwości startu Marine Le Pen w wyborach kandydatem ugrupowania będzie jego prezes Jordan Bardella. W tej sytuacji to on stał się liderem sondaży przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku.
Kresy.pl/Le Monde































