W sobotę nad ranem w Caracas doszło do serii silnych wybuchów. Świadkowie opisywali kłęby dymu unoszące się nad miastem oraz przerwy w dostawach prądu na południu stolicy. Przyczyny zdarzenia pozostają nieznane.

W sobotni poranek w Caracas odnotowano potężne eksplozje, które było słychać w różnych częściach miasta. Nad stolicą Wenezueli pojawiły się gęste chmury dymu. Reuters, powołując się na relacje świadków, podaje, że w chwili wybuchów słyszano także odgłosy samolotów. Z relacji wynika, że południowe rejony Caracas — gdzie znajdują się obiekty wojskowe — zostały pozbawione prądu.

Na razie brak potwierdzonych informacji o przyczynach eksplozji. W internecie zaczęły pojawiać się nagrania pokazujące sytuację w mieście.

W strefie dotkniętej awarią leżą m.in. kompleks wojskowy Fort Tiuna oraz baza lotnicza La Carlota. Huk miały słyszeć również osoby przebywające w pobliżu Pałacu Miraflores, będącego siedzibą prezydenta i rządu Wenezueli — podał portal Efecto Cocuyo.

W tle zdarzeń pozostają napięcia między rządem Nicolasa Maduro a Stanami Zjednoczonymi. Donald Trump zapowiadał wcześniej możliwość wysłania wojsk lądowych do Wenezueli oraz rozszerzenie sankcji i wzmocnienie obecności militarnej w regionie. Wspominał też o operacjach przeciwko jednostkom podejrzewanym o przemyt narkotyków.

W mediach społecznościowych krążą niepotwierdzone doniesienia o rzekomej obecności amerykańskich śmigłowców nad Caracas.

Zobacz: Trump twierdzi, że Amerykanie uderzyli na wenezuelski port

Od września Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA Donald Trump uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na operacje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.

Karaibska Dominikana oraz Trynidad i Tobago zezwoliły na wykorzystywanie swoich lotnisk przez siły zbrojne USA

W bieżącym miesiącu Straż Przybrzeżna USA przechwyciła na Morzu Karaibskim dwa tankowce, oba w pełni załadowane wenezuelską ropą naftową, a trzeci pusty statek, objęty sankcjami, był ścigany, gdy zbliżał się do wybrzeży kraju należącego do OPEC.

Trump zapowiedział wprowadzenie „całkowitej blokady” dla statków przypływających do Wenezueli lub opuszczających jej porty, w tym jednostek mogących transportować ropę naftową.

29 listopada prezydent USA Donald Trump ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu.

reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności