We wtorek podczas posiedzenia rządu przyjęto projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, który ma trafić w styczniu na pierwsze czytanie do Sejmu, a następnie pod obrady Senatu.
We wtorek podczas posiedzenia Rady Ministrów przyjęto rozwiązania tworzące nowy status osoby najbliższej, oparte na umowie cywilnoprawnej zawieranej u notariusza. Projekt przewiduje, że strony zawierające umowę same będą określały jej treść, przy czym zawarcie takiej umowy nie będzie zmieniało stanu cywilnego i będzie uniemożliwiało równoczesne zawarcie małżeństwa. Proponowane regulacje mają obejmować kwestie stosunków majątkowych, prawa do mieszkania, alimentów, zwolnienia z podatku od spadków i darowizn, a także dostęp do informacji medycznej oraz możliwość wspólnego rozliczania się po pełnym roku podatkowym.
Może Cię zainteresować: „Małżeństwa jednopłciowe” w Polsce? Żurek zapowiada „dostosowanie prawa” po orzeczeniu TSUE
„Dzisiejsze przyjęcie przez Radę Ministrów ustawy o statusie osoby najbliższej wysyła jasny sygnał. Dzisiaj rząd koalicji 15 października mówi do osób LGBT, do par żyjących w związkach jednopłciowych – widzimy was, wiemy, że jesteście, chcemy was otoczyć ochroną i opieką. Chcemy dać wam bezpieczeństwo i poczucie wsparcia, bo żyjecie tu, wybraliście Polskę za swoją ojczyznę, chcecie tu wychowywać dzieci, mieć rodziny, tu budujecie swoje domy, tu też płacicie swoje podatki, tu często także służycie w armii” — powiedziała minister ds. równości Katarzyna Kotula.
Podczas tej samej konferencji Kotula wskazywała, że prace nad projektem to rezultat ustaleń w ramach koalicji rządzącej. Zaznaczyła, że propozycja ma charakter kompromisowy, wypracowany między Lewicą a PSL. W innym fragmencie wystąpienia podkreśliła ponadpartyjny wymiar procesu legislacyjnego: „Nie ma znaczenia, jaka jest sytuacja geopolityczna czy tez czym zajmują się inni ministrowie, bo wszystkie państwa nad takimi rozwiązaniami pracują, także np. Ukraina, Litwa czy Łotwa. Bardzo się cieszę, że rząd koalicji 15 października jasno w tej sprawie się wypowiedział i jasno stoi po stronie praw człowieka i praw mniejszości” — dodała minister.
Jak wskazała, ustawa ma na celu wprowadzenie zmian „w kierunku bezpieczeństwa i ochrony prawnej osób żyjących w związkach jednopłciowych, ale także dla osób żyjących w związkach hetero, które z jakiegoś powodu nie chcą sformalizować swojego związku”. Odnosząc się do dalszej ścieżki legislacyjnej zaznaczyła: „Myślę, że idziemy do Sejmu z dobrym projektem. W styczniu odbędzie się pierwsze czytanie” — zapowiedziała Kotula.
W swoim wystąpieniu szef rządu Donald Tusk odniósł się do charakteru proponowanych zmian oraz ich politycznego znaczenia. „Nikt nie będzie zadowolony, ja sobie zdaję z tego sprawę. Ale to jest to minimum cywilizacyjne, na które Polskę musi być stać” — mówił premier. Zaznaczył przy tym, że w jego ocenie istnieje realna szansa na przyjęcie projektu przez parlament: „Każdy we własnym sumieniu, we własnym rozumie rozstrzygał o tym, jak mają wyglądać te prace, jaki ma być finał. Osiągnęliśmy finał, dla mnie to jest bardzo ważne. Chodzi o to żeby doszło do praktycznych zmian na lepsze” — stwierdził.
Czytaj również: Środki unijne dla szpitala w Choszcznie uzależnione od szkoleń LGBT
Kresy.pl/Wirtualna Polska
































