Ponad 120 manifestacji rolników w Polsce przeciwko Mercosur

Ogólnopolski protest rolników przeciwko umowie UE–Mercosur ma 30 grudnia objąć ponad 120 punktów w całym kraju. Akcję wspierają politycy Korony, Konfederacji i PiS, domagając się jednoznacznego sprzeciwu rządu wobec forsowanego na forum unijnym porozumienia.

We wtorek w całej Polsce ma się rozpocząć ogólnopolski protest rolników przeciwko planowanej umowie handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Akcję organizuje Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników, którego przedstawiciele podkreślają, że stawką jest przyszłość polskiej wsi oraz bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

W godzinach od 10.00 do 15.00 przy drogach krajowych, trasach o dużym natężeniu ruchu oraz na wiaduktach mają zostać ustawione oflagowane ciągniki i maszyny rolnicze. Protest ma mieć charakter pokojowy i manifestacyjny, bez blokowania dróg, a celem jest widoczne pokazanie skali sprzeciwu i jedności środowiska rolniczego. Zgłoszone manifestacje zaplanowano w ponad 120 lokalizacjach w całym kraju, a organizatorzy udostępnili interaktywną mapę protestów, na której publikowane są kolejne miejsca zgromadzeń.

Rolnicy obawiają się, że jej wejście w życie otworzy unijny rynek na tani import produktów rolnych z Ameryki Południowej, wytwarzanych w warunkach niespełniających unijnych norm środowiskowych i sanitarnych oraz zasad dobrostanu zwierząt. Organizatorzy akcji wskazują, że w ich ocenie ani polscy, ani europejscy producenci nie są obecnie realnie chronieni przed skutkami takiej liberalizacji wymiany handlowej. „Musimy walczyć, bo to wygląda jak zaplanowana gra na wyniszczenie europejskich rolników” — powiedzieli przedstawiciele Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Zobacz także:Brazylia chce eksportować swoją wołowinę do Japonii

Ich zdaniem Polska nie potrzebuje importu żywności z Ameryki Południowej, ponieważ jest w stanie wyżywić się z własnej produkcji, natomiast towar z tamtego kierunku powstaje przy wykorzystaniu olbrzymiej ilości pestycydów zakazanych w Europie. Podkreślają, że nadmierne otwarcie rynku na takie produkty podważyłoby sens dotychczasowych inwestycji w wysokie standardy unijne oraz osłabiło konkurencyjność krajowych gospodarstw.

Na porozumienie z krajami Ameryki Południowej szczególnie czekają Niemcy, licząc na otwarcie nowego rynku zbytu dla swoich produktów przemysłowych, w tym samochodów i maszyn.

Protest popierają politycy Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, którzy podzielają negatywną ocenę forsowanego przez Komisję Europejską porozumienia handlowego z Mercosur.

Część państw UE tworzy mniejszość blokującą

Francja to największy producent rolny w Europie. Według telewizji France24 jej rząd dąży obecnie do znalezienia poparcia krajów, które mogłyby utworzyć mniejszość blokującą porozumienie z Mercosurem, w celu wywarcia presji na Komisję Europejską. Polska, Węgry, Austria i Irlandia wyraziły zrozumienie dla stanowiska Francji, podczas gdy Włochy wahają się w tej sprawie. Aby zablokować umowę, potrzebne są głosy co najmniej czterech państw członkowskich reprezentujących co najmniej 35 proc. ludności UE. Dlatego o losie procesu ratyfikacyjnego może zadecydować właśnie decyzja Rzymu.

Pod koniec listopada Zgromadzenie Narodowe Francji niemal jednogłośnie przyjęło rezolucję wzywającą rząd do sprzeciwienia się umowie o wolnym handlu między Unią Europejską a blokiem państw Mercosur, co skomplikowało plany instytucji unijnych liczących na szybkie procedowanie porozumienia przed szczytem Mercosuru zaplanowanym na 20 grudnia.

Umowa z Mercosur zagraża europejskiemu rolnictwu

Finalizacja umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur jest coraz bliższa. Mercosur to organizacja gospodarcza powstała w 1991 roku, do której pełnoprawnymi członkami są Argentyna, Boliwia (od 2024 roku), Brazylia, Paragwaj, Urugwaj oraz Wenezuela (od 2012 r., choć zawieszona od 2016 r.). Wśród państw stowarzyszonych, korzystających ze strefy wolnego handlu, ale bez unii celnej, znajdują się Chile, Peru, Ekwador, Kolumbia, Gujana i Surinam. Obserwatorami są Meksyk i Nowa Zelandia.

Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.

Brazylia jest jednym z krajów, gdzie zużywa się najwięcej pestycydów na hektar na świecie. Wzrost zatwierdzeń nowych środków ochrony roślin budzi obawy o zdrowie i środowisko, zwłaszcza że wiele z tych substancji jest w Unii Europejskiej zakazanych.

W ciągu ostatnich 20 lat, czyli od czasu wejścia Polski do UE, z rynku unijnego zniknęło blisko 1000 substancji czynnych. W 2004 roku dostępnych było około 1250 substancji, w 2010 r. około 980, a w 2024 roku – już tylko około 270. W samych latach 2021–2023 UE wycofała 60 substancji, co w Polsce oznaczało usunięcie około 350 preparatów, stanowiących blisko 15 proc. wszystkich zarejestrowanych środków ochrony roślin. Tymczasem w Brazylii sytuacja jest diametralnie inna – tam jest około 400 substancji czynnych, a liczba dostępnych preparatów rośnie.

Według serwisu Noticias Ambientales, Ministerstwo Rolnictwa i Hodowli Zwierząt Brazylii zatwierdziło w 2024 roku aż 663 produkty, co oznacza wzrost o 19 proc. w stosunku do 2023 r., kiedy to było ich 555. Ten wzrost zbiegł się z wejściem w życie nowych przepisów o pestycydach, które prezydent Luiz Inácio Lula da Silva podpisał w grudniu 2023 r.

Rolnicy ostrzegają, że napływ tańszych produktów z Ameryki Południowej może osłabić unijną produkcję rolną. Według prezesa KRIR, europejscy producenci żywności muszą mierzyć się z trudnymi warunkami konkurencji, gdyż w Ameryce Południowej koszty pracy czy energii są znacznie niższe. Zaznaczył, że produkcja rolna w krajach UE charakteryzuje się najwyższymi standardami jakości, które powinny stanowić wzór dla światowych wytwórców.

Kresy.pl/farmer.pl

Tagi: , , ,
forma płatności