Już w środę Komisja Europejska zaakceptuje umowę o wolnym handlu z blokiem państw Ameryki Południowej, Mercosur – poinformowała rzeczniczka KE Paula Pinho. Porozumienie będą musiały następnie przyjąć kraje członkowskie.

„Jutro Komisja Europejska przyjmie umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej, Mercosur” – poinformowała we wtorek rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Zgodnie z zapowiedzią, w dalszej kolejności porozumienie będą musiały zaakceptować państwa członkowskie. Chodzi o umowę handlową między Unią Europejską a krajami Mercosur: Brazylią, Boliwią Argentyną, Paragwajem i Urugwajem.

Porozumienie ma znieść cła i inne bariery handlowe dla europejskich firm, a jednocześnie otworzyć unijny rynek na produkty rolne z krajów Mercosur, których produkcja jest znacznie tańsza, co stanowi zagrożenie dla europejskich rolników. Rolnictwo w Ameryce Południowej nie podlega również tak rygorystycznym regulacjom dotyczącym stosowania środków ochrony roślin, co budzi obawy o ich potencjalną szkodliwość.

Rząd Donalda Tuska deklarował sprzeciw wobec umowy, uznając ją za niekorzystną dla Polski, oraz zapowiadał działania na rzecz zbudowania na forum UE tzw. mniejszości blokującej. W ubiegły czwartek minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski odbył w tym celu rozmowę online z austriackim ministrem rolnictwa Norbertem Totschnigiem

25 lipca Sejm jednomyślnie przyjął uchwałę wyrażającą wsparcie dla działań polskiego rządu zmierzających do zablokowania UE–Mercosur. Za przyjęciem uchwały głosowało 436 posłów, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej rząd przyjął uchwałę, w której zobowiązał się do sprzeciwu wobec porozumienia.

Wcześniej jednak Polska i Francja ogłosiły wspólne stanowisko dotyczące umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a państwami Mercosur. Oba kraje zgodziły się zaakceptować porozumienie, ale pod warunkiem wprowadzenia dodatkowych mechanizmów ochronnych dla sektora rolnego oraz utrzymania europejskich standardów jakości i bezpieczeństwa żywności.

Karol Nawrocki w trakcie niedawnego posiedzenia Rady Gabinetowej odniósł się do umowy handlowej UE-Mercosur, oceniając, że „jest właściwie końcem polskiego rynku drobiu, wołowiny, produkcji zbóż”. Dodał: „I przynajmniej na poziomie deklaratywnym wszyscy zgadzamy się z tym, że umowa UE z państwami Mercosur jest zagrożeniem. Zapowiedział gotowość „do budowania mniejszości blokującej w Radzie Unii Europejskiej, aby powstrzymać umowę Unii Europejskiej z państwami Mercosur”.

Zgodnie z procedurą ratyfikacji, do wejścia w życie porozumienia potrzebna będzie zgoda Parlamentu Europejskiego oraz 15 państw członkowskich reprezentujących co najmniej 65 proc. ludności UE. Odrzucenie umowy wymagałoby utworzenia mniejszości blokującej, czyli koalicji co najmniej czterech państw reprezentujących 35 proc. ludności UE.

Na portalu wielokrotnie pisaliśmy o szkodliwości tej umowy. W audycie opublikowanym przez KE w październiku zauważa się, że Brazylia nie może zagwarantować mięsa wolnego od hormonów, jedna trzecia pestycydów stosowanych w Brazylii jest zakazana w UE, a kwestie środowiskowe wymagane od europejskich rolników niekoniecznie muszą być przestrzegane przez południowoamerykańskich producentów. Ponadto Państwa Ameryki Łacińskiej mają o wiele niższe koszty pracy oraz dopuszczają techniki upraw i hodowli niedopuszczone w UE, co stwarza pole do nieuczciwej konkurencji.

Czytaj też: Wieprzowina zza oceanu zaleje Europę? Media: Umowa z Mercosur pogrąży rolników

Kresy.pl/bankier.pl

Tagi: , , ,
forma płatności