Prezydent USA Donald Trump publicznie skrytykował prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, zarzucając mu tolerowanie produkcji kokainy. „Lepiej będzie, jeśli będzie pilnował swojego tyłka” – powiedział.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wystąpił z ostrą krytyką wobec prezydenta Kolumbii Gustavo Petro. Podczas poniedziałkowej rozmowy z dziennikarzami Trump ostrzegł kolumbijskiego przywódcę, że „lepiej będzie, jeśli będzie pilnował swojego tyłka”.
Wypowiedź padła w poniedziałek w rezydencji Mar-a-Lago, krótko po ogłoszeniu planów budowy nowych okrętów marynarki wojennej USA. Trump przekonywał, że Kolumbia pozostaje istotnym źródłem produkcji narkotyków. „Musi na to uważać, bo ma fabryki narkotykowe. W Kolumbii produkują kokainę” – powiedział. Dodał również: „Lepiej, żeby uważał, bo produkuje kokainę, a oni (przemytnicy) wysyłają ją z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych”.
Jednocześnie prezydent USA wypowiedział się pozytywnie o kolumbijskich społeczeństwie. „Kochamy naród kolumbijski. Ja kocham naród kolumbijski” — stwierdził. Następnie dodał, że obecny przywódca Kolumbii stanowi problem: „Ale ich nowy przywódca to wichrzyciel i powinien na to uważać. Lepiej, żeby zamknął te fabryki kokainy. Są co najmniej trzy duże fabryki kokainy. Wiemy, gdzie są”.
Komentarze Trumpa były odpowiedzią na wcześniejszą krytykę USA ze strony Gustavo Petro. Kolumbijski prezydent odniósł się do amerykańskich żądań wobec Wenezueli dotyczących zwrotu aktywów skonfiskowanych w przeszłości firmom naftowym ze Stanów Zjednoczonych.
Na początku grudnia prezydent Kolumbii ogłosił, że samoloty linii lotniczych z tego kraju będą wykonywać połączenia z Wenezuelą, wbrew zakazowi Trumpa.
Petro i Trump pozostają w kiepskich relacjach od czasu powrotu tego pierwszego do władzy w styczniu. Kolumbijski prezydent sprzeciwił się deportacjom imigrantów z USA do jego państwa bez konsultacji z kolumbijskimi władzami. Ostatecznie Kolumbijczycy sami odebrali swoich obywateli wydalanych z USA.
Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na prezydenta Kolumbii, Gustavo Petro, oskarżając go o brak dostatecznych działań przeciwko kartelom narkotykowym. Kolumbijczycy zareagowali na to odwołaniem swojego ambasadora z Waszyngtonu na konsultacje.
Czytaj także: Trump rozważa uderzenia militarne w Meksyku, Kolumbii i Wenezueli. „To wojna z narkotykami”
thehill.com / Kresy.pl































