Cena rosyjskiej ropy Urals spadła do najniższego poziomu od połowy 2020 roku, co analitycy łączą przede wszystkim z amerykańskimi sankcjami oraz rosnącą konkurencją w Azji. Jednocześnie pojawiają się oznaki globalnej nadpodaży ropy.
W ostatnich dniach na światowych rynkach surowcowych doszło do wyraźnego spadku notowań rosyjskiej ropy, co analitycy wiążą z konkretnymi decyzjami politycznymi i zmianami w układzie sił na rynkach azjatyckich. Cena baryłki ropy Urals obniżyła się do 37 dol., osiągając poziom nienotowany od połowy 2020 roku, czyli okresu pandemicznego załamania popytu.
Analitycy Refleksu wskazują, że w ciągu ostatniego roku ropa Urals potaniała o 25,78 dol. na baryłce, podczas gdy w tym samym czasie cena ropy Brent spadła o 11,53 dol. Różnica ta pokazuje skalę presji, jakiej poddany jest rosyjski surowiec w porównaniu z gatunkami wydobywanymi przez zachodnie koncerny.
Na rynkach terminowych również widoczne są spadki cen. Baryłka ropy West Texas Intermediate, produkowanej w USA, w dostawach na styczeń 2026 roku była wyceniana na 56,44 dol. na nowojorskim NYMEX, co oznacza spadek o 0,67 proc. Z kolei ropa Brent na ICE w Londynie, z dostawą na luty 2026 r., kosztowała 60,21 dol. za baryłkę, tracąc 0,58 proc.
Zdaniem ekspertów wyraźne przyspieszenie spadku cen rosyjskiej ropy nastąpiło po wejściu w życie amerykańskich restrykcji wobec rosyjskich firm naftowych. „W sumie od 21 listopada, czyli momentu wejścia w życie amerykańskich sankcji, ropa Urals potaniała o 13,10 dol. na baryłce. W tym samym okresie ceny ropy Brent spadły symboliczne o 0,30 dol. na baryłce” — podkreślili analitycy Refleksu w poniedziałkowej publikacji.
Departament Skarbu USA objął w październiku sankcjami koncerny Rosnieft i Łukoil, ich spółki zależne oraz Gazprombank, przy czym na początku grudnia ogłoszono czasowe zawieszenie części restrykcji dotyczących stacji Łukoilu poza Rosją. Podobnie uczyniła wkrótce potem Unia Europejska.
„Sekretarz stanu USA w uzasadnieniu podkreślił, że sankcje są wynikiem braku zgody prezydenta Rosji na zakończenie wojny z Ukrainą. Rosnieft kontroluje ponad połowę rosyjskiej produkcji ropy naftowej, a udział obu koncernów w całkowitym rosyjskim eksporcie ropy naftowej drogą morską i rurociągami to ponad 60 proc.” — wyjaśniają analitycy.
Presję na spadek cen, obok sankcji USA, wzmacnia także rosnąca konkurencja na rynku azjatyckim, który odbiera ponad 85 proc. eksportowanej rosyjskiej ropy. Analitycy zwracają uwagę, że Arabia Saudyjska po obniżce cen sprzedaży swojej ropy dla Azji w grudniu zdecydowała się na podobny krok również w styczniu, co dodatkowo ogranicza możliwości Rosji na tym kluczowym kierunku.
Rosja może ponadto stracić część swoich pól naftowych. Największym takim zagranicznym źródłem kontrolowanym przez rosyjskiego potentata – Łukoil, jest złoże West Qurna-2 w Iraku. Jednak wobec amerykańskich sankcji Rosjanie nie są w stanie efektywnie go eksploatować. Agencja Interfax poinformowała na początku grudnia, że rząd Iraku, a konkretnie Ministerstwo Ropy Naftowej zawarło już wstępne porozumienie z Exxon i Chevron Corp. w sprawie West Qurna-2.
Może Cię zainteresować: Bukareszt daje sobie prawo do przejęcia aktywów Łukoilu
Kresy.pl/Bankier.pl































