Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha odniósł się do krytyki Viktora Orbána wobec decyzji Unii Europejskiej dotyczącej zamrożonych rosyjskich aktywów. W krótkim komentarzu w mediach społecznościowych minister skomentował wpis premiera Węgier, w którym ten oskarża Brukselę o łamanie prawa i eskalowanie konfliktu.

W niedzielę w przestrzeni publicznej doszło do wymiany stanowisk pomiędzy władzami Ukrainy i Węgier w związku z decyzjami Unii Europejskiej dotyczącymi wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha skomentował wypowiedź premiera Węgier Viktora Orbána, który wyraził sprzeciw wobec działań instytucji unijnych w tej sprawie.

Andrij Sybiha opublikował swój komentarz na platformie X, odnosząc się bezpośrednio do wpisu Viktora Orbána. Węgierski premier skrytykował w nim decyzje podejmowane w Brukseli, twierdząc, że Unia Europejska omija stanowisko Budapesztu oraz narusza obowiązujące regulacje prawne.

„Omijając Węgry i naruszając europejskie ustawodawstwo w biały dzień, Bruksela podejmuje kroki w celu przejęcia zamrożonych rosyjskich aktywów – to deklaracja wojny. Jednocześnie domaga się od państw członkowskich dodatkowych 135 miliardów euro na podsycanie konfliktu. Węgry nie będą uczestniczyć w tym osobliwym schemacie Brukseli” — napisał Viktor Orbán.

Szef ukraińskiej dyplomacji skomentował ten wpis jednym zdaniem, wskazując na jego autora. „Najcenniejszym zamrożonym rosyjskim aktywem w Europie” — napisał Andrij Sybiha, publikując jednocześnie treść wypowiedzi węgierskiego premiera.

Decyzja w sprawie ewentualnego finansowania Ukrainy ma zostać podjęta na szczycie Unii Europejskiej w czwartek lub piątek. Tego przynajmniej oczekuje Komisja Europejska. Ukraina przez cały okres wojny jest zależna od wsparcia finansowego Zachodu, bez którego nie mogłaby funkcjonować. Państwo stoi w obliczu deficytu budżetowego w wysokości 71,7 mld euro w przyszłym roku i będzie musiało rozpocząć cięcia wydatków publicznych od kwietnia mogące podważyć samo funkcjonowanie struktur administracyjnych. Tymczasem nie może liczyć na pieniądze z USA. Administracja Donalda Trumpa ucięła finansową kroplówkę dla Kijowa.

Stanowisko Belgii jest w tej kwestii kluczowe, ponieważ większość aktywów rosyjskiego banku centralnego zamrożonych w ramach sankcji za inwazję na Ukrainę – środków o wartości około 185 miliardów euro, jest zamrożona w Euroclear, depozycie papierów wartościowych z siedzibą w Brukseli. Belgijski rząd opiera się przed tym posunięciem obawiając się konsekwencji prawnych w warunkach, gdy UE ani żaden inny kraj nie chce wziąć formalnej współodpowiedzialności za taki krok.

Informowaliśmy już na naszym portalu, że na jak najszybsze wykorzystanie przyjęcia mechanizmu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pożyczkę reparacyjną dla Ukrainy naciskają przywódcy siedmiu państw członkowskich: Polski, Estonii, Finlandii, Irlandii, Łotwy, Litwy i Szwecji.

Kresy.pl/X

Tagi: , , ,
forma płatności