Historyczne gmachy Poczty Polskiej w centrach miast mają zmienić się w wielofunkcyjne galerie handlowo-usługowe i miejscami na działalność kulturalną. Eksperci widzą w projekcie duży potencjał, ale przypominają o konserwatorskich ograniczeniach i potrzebie silnego partnera oraz długoterminowego podejścia.

Poczta Polska przygotowuje projekt szerokiej rewitalizacji historycznych gmachów pocztowych, zakładający przekształcenie ich w wielofunkcyjne Galerie Poczty Polskiej. Chodzi o zabytkowe budynki położone w centrach miast, które mają zyskać nowe funkcje handlowo-usługowe, kulturalne i biurowe, a jednocześnie ograniczyć koszty ponoszone przez spółkę na ich utrzymanie.

Prezes Poczty Polskiej Sebastian Mikosz określił te obiekty jako „przepiękne” i wskazywał, że dziś są kosztownym, niewykorzystanym zasobem.

 

„Serce nam bije, ale musimy uruchomić procesy myślowe” – mówił w 2024 roku, zapowiadając zmianę podejścia do potencjału nieruchomości. „Naszym celem jest wyjść «na zero» (…) Niedokładanie do ich utrzymania jest więc dla nas misją na tę chwilę wystarczającą” – podkreślił.

W pierwszym etapie Poczta wytypowała 32 zabytkowe budynki w dużych i średnich miastach, w tym m.in. w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu czy Lublinie. Spółka dopuszcza poszerzenie listy o kolejne obiekty. Koncepcja zakłada ujednolicony standard Galerii, przy jednoczesnym indywidualnym podejściu do każdej lokalizacji.

Jak wyjaśnia Michał Markowicz, dyrektor Departamentu Infrastruktury Poczty Polskiej, planowane jest spójne rozłożenie funkcji na kondygnacjach – od społeczno- i kulturotwórczych, przez handlowo-usługowe, po biurowe – z uwzględnieniem lokalnych potrzeb.

„Celem projektu jest stworzyć tętniące życiem centra miejskie służące lokalnym społecznościom i odwiedzającym” – oświadcza Poczta.

Eksperci rynku nieruchomości widzą w projekcie istotny potencjał, ale wskazują na szereg warunków powodzenia. Maciej Kotowski z JLL ocenia, że lokalizacje są „bardzo atrakcyjne pod względem lokalizacji, wyglądu i prestiżu”, lecz zwraca uwagę na konserwatorski charakter wielu obiektów oraz ich tradycyjny, gabinetowy układ wnętrz, utrudniający szybkie dostosowanie do potrzeb nowoczesnego handlu i gastronomii. Jego zdaniem kluczowe będą długoterminowe umowy najmu lub dzierżawy (na 20–30 lat) oraz znalezienie partnera zdolnego do poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych.

Marta Cegielnik z Colliers podkreśla z kolei, że wysoka wartość historyczna i architektoniczna tych budynków to „ogromny atut”, a udane rewitalizacje mogą stać się ikonami miejskiej przestrzeni. Zwraca jednak uwagę, że powodzenie wymaga ścisłej współpracy z konserwatorami, indywidualnych analiz każdej lokalizacji oraz aktywnego, długofalowego zarządzania projektem i animowania życia społecznego. W jej ocenie projekt Poczty Polskiej wpisuje się w rosnący trend inwestycji typu mixed-use w centrach miast. Marta Cegielnik uważa, że przy właściwej realizacji ma to realną szansę stać się przykładem nowoczesnej rewitalizacji miejskich zasobów.

Michał Markowicz powiedział, że są już pierwsze reakcje na ofertę Poczty Polskiej, zarówno ze strony potencjalnych najemców, jak i firm z doświadczeniem w rewitalizacji zabytków. Uważa, że wskazuje to na wstępne zainteresowanie rynkowe koncepcją Galerii Poczty Polskiej.

Czytaj także: Poczta Polska na krawędzi? Związkowcy ostrzegają przed „dryfem ku katastrofie”

Kresy.pl / biznes.interia.pl

Tagi: , ,
forma płatności