Rumuńskie Ministerstwo Obrony poinformowało o zneutralizowaniu dryfującego drona nawodnego wykrytego na Morzu Czarnym. Resort podał, że chodzi o ukraińskiego Sea Baby, jednak służby ukraińskie zaprzeczyły, by utraciły jakikolwiek taki bezzałogowiec.
Rumuńskie Ministerstwo Obrony przekazało, że na Morzu Czarnym zniszczono dryfującego drona nawodnego, który stwarzał zagrożenie dla żeglugi. Według komunikatu resortu obrony urządzenie zostało wykryte 3 grudnia w odległości około 36 mil morskich na wschód od Konstancy. Na miejsce skierowano wyspecjalizowany zespół Marynarki Wojennej Rumunii odpowiedzialny za zwalczanie ładunków wybuchowych. Po przeprowadzeniu oględzin bezzałogowy pojazd został zdetonowany w sposób kontrolowany około godziny 13:00.
Zobacz też: Zagubiony ukraiński dron został zdetonowany w Turcji [+VIDEO]
W oświadczeniu ministerstwa zaznaczono, że chodziło o ukraińskiego drona nawodnego typu Sea Baby. W reakcji na te informacje służba prasowa ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa, odpowiedzialnej za eksploatację takich urządzeń, przekazała w komentarzu dla Suspilne, że nie odnotowano utraty żadnego drona wykorzystywanego podczas operacji prowadzonych na Morzu Czarnym. Podkreślono, że wszystkie jednostki tego typu realizują zadania zgodnie z przyjętymi planami.
Jak zaznaczono w komunikacie: „Wszystkie morskie bezzałogowe aparaty Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Sea Baby, które są zaangażowane w wykonywanie zadań bojowych na Morzu Czarnym, kontynuują swoje działania zgodnie z zatwierdzonymi planami i celami. Żaden z nich nie został utracony”. Służba zaprzeczyła również, aby jej drony znajdowały się w pobliżu wybrzeża Rumunii lub miały wchodzić na rumuńskie wody terytorialne. Dodano, że operacje są prowadzone w wyznaczonych obszarach i koncentrują się wyłącznie na celach określanych jako zgodne z prawem międzynarodowym oraz związanych z działaniami Federacji Rosyjskiej.
Kresy.pl/mapn.ro
































