Syn zesłańców, obywatel mórz, wielki pisarz. Kresowa biografia Conrada

3 grudnia 1857 roku w Berdyczowie, na kresach dawnej Rzeczypospolitej, urodził się Józef Teodor Konrad Korzeniowski – przyszły Joseph Conrad, syn polskich patriotów, którego losy poprowadziły z Kresów do panteonu angielskiej klasyki literatury.

Pochodził z Kresów, był synem zesłańca

Przyszły pisarz urodził się na kresach dawnej Rzeczypospolitej w rodzinie głęboko zaangażowanej w sprawę polskiej niepodległości. Jego ojciec, Apollo Korzeniowski, był poetą, tłumaczem i konspiratorem związanym z obozem „czerwonych”, przygotowujących powstanie przeciwko carowi. To Apollo Korzeniowski współtworzył w Warszawie konspiracyjny Komitet Ruchu, który stał się zaczątkiem Rządu Narodowego kierującego później Powstaniem Styczniowym. Za tę działalność został skazany na zesłanie w głąb Rosji. W sprawy powstania był zaangażowany także wuj przyszłego pisarza, Stefan Bobrowski.

Matka Conrada, Ewa z Bobrowskich, zdecydowała się podzielić los męża i wyjechała razem z nim, zabierając kilkuletniego syna. Nędza zesłańczego życia w Wołogdzie, a potem Czernihowie okazała się zabójcza dla obojga rodziców – Konrad bardzo wcześnie został półsierotą. Po śmierci matki trafił pod opiekę wuja, Tadeusza Bobrowskiego, właściciela dóbr na Ukrainie, którego listy do siostrzeńca są dziś jednym z najważniejszych źródeł wiedzy o młodości przyszłego pisarza.

Dzieciństwo i wczesna młodość Korzeniowskiego upływały między Lwowem, Krakowem i majątkami kresowymi. Był wychowywany w kulcie polskiej literatury romantycznej, w atmosferze pamięci o powstaniach i rozbiorach. Edukacji szkolnej nie miał. W Krakowie uczęszczał do słynnego gimnazjum św. Anny, ale go nie ukończył. Brak formalnych dyplomów, piętno syna zesłańców i obywatelstwo rosyjskie zamykały przed nim drogę kariery w strukturach państwowych monarchii habsburskiej, a w razie powrotu na tereny Imperium Rosyjskiego groził mu przymusowy, wieloletni pobór do armii carskiej. To właśnie widmo tej służby zdeterminowało później jego wysiłki o pozostawanie za granicą, a potem o uzyskanie obywatelstwa brytyjskiego, które otrzymał ostatecznie w 1884 roku.

Został marynarzem

Za zgodą wuja młody Korzeniowski postanowił bowiem zrealizować marzenie o morzu. W wieku siedemnastu lat wyjechał do Marsylii i zaciągnął się jako zwykły marynarz na statek handlowy. Najpierw pływał pod banderą francuską, później – po odmowie przedłużenia francuskiego paszportu – zaciągnął się do szybko rozwijającej się marynarki handlowej Wielkiej Brytanii. Na morzu spędził w sumie kilkanaście lat, głównie na żaglowcach, docierając m.in. do Azji Południowo-Wschodniej i Afryki. Z czasem zdobył dyplom kapitański i pozycję oficera, co dla Polaka z zaboru rosyjskiego było karierą wyjątkową.

Równolegle dojrzewał w nim pisarz. Około dwudziestego roku życia zaczął uczyć się angielskiego – języka, w którym stworzył później wszystkie swoje książki. Choć nigdy nie pozbył się obcego akcentu i bywał niepewny w gramatyce, jego proza weszła do kanonu literatury światowej. Debiutował stosunkowo późno: pierwszą powieść, „Szaleństwo Almayera”, opublikował w 1895 roku.

W 1896 ożenił się z Angielką, Jessie Emmeline George, i osiadł na wsi pod Londynem, utrzymując się już wyłącznie z pisania. Początkowo oczywiście w spełnianiu marzeń o pisarstwie pomagał mu spadek po wuju.

Do końca wiedział że jest Polakiem

Potem spadek nie był już potrzebny. W kolejnych dekadach powstały jego najsłynniejsze utwory – „Lord Jim”, „Jądro ciemności”, „Nostromo”, „Tajny agent”, „W oczach Zachodu” – w których doświadczenie marynarza, obserwatora kolonialnych imperiów i Europejczyka wychowanego na kresach przenikają się w refleksji o honorze, zdradzie, władzy i odpowiedzialności. Choć pisał wyłącznie po angielsku, do końca życia pozostał świadom swoich polskich korzeni, boleśnie przeżywał brak niepodległości ojczyzny i komentował z zaangażowaniem jej odrodzenie po 1918 roku.

Joseph Conrad zmarł 3 sierpnia 1924 roku na atak serca w miejscowości Oswalds pod Canterbury. Spoczął na cmentarzu w Canterbury jako klasyk literatury angielskiej – ale jego biografia, zakorzeniona w Berdyczowie, na zesłańczym szlaku i w świecie polskiego romantyzmu, na trwałe wpisuje go także w dzieje kultury kresowej i polskiej tradycji niepodległościowej.

Kresy.pl / Culture.pl

Czytaj też:

Berdyczowskie obrazki

Wołogda, dyskretna piękność

Berdyczowska twierdza Maryi

Tagi: , , ,
forma płatności