Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski ocenił, że w Polsce mogło pracować nawet kilkuset lekarzy bez zweryfikowanej znajomości języka polskiego oraz dyplomów, dopuszczonych do systemu za rządów ministra Adama Niedzielskiego. Według NIL ministerstwo nie ma danych, ilu takich medyków faktycznie wykonuje zawód.
W trakcie rozmowy z Onetem prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski wskazał, że uproszczone przepisy pozwoliły na dopuszczenie do pracy w polskich placówkach lekarzy zza granicy bez obowiązkowej weryfikacji dokumentów i kompetencji językowych. Jak stwierdził, rozwiązania te wprowadzono za kadencji ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
Według danych NIL w Polsce pracuje około czterech tysięcy lekarzy narodowości ukraińskiej, przy czym część z nich mogła zostać dopuszczona do zawodu bez potwierdzenia znajomości języka. „Wpuszczono do systemu osoby, które musiały tylko oświadczyć, że znają język polski, albo w ogóle nie musiały składać takiego oświadczenia” – powiedział Jankowski. Dodał, że można mówić o „kilkuset takich lekarzach”, choć dokładna liczba nie jest znana, ponieważ „nie zweryfikowano znajomości języka polskiego”.
Zobacz też: Zatrudnieni w Polsce ukraińscy lekarze nie znają polskiego. “Prawa pacjenta zagrożone”
Jankowski podkreślił, że problem dotyczył głównie lekarzy z Ukrainy i Białorusi, a w mniejszym stopniu medyków z innych krajów. „Mamy odpowiedź – dyplomów nikt nie weryfikował. W związku z tym do systemu ochrony zdrowia wpuszczono osoby o niezweryfikowanych kwalifikacjach stricte medycznych” — wskazał. Dodał, że brak nadzoru oznacza, iż w skrajnych przypadkach w placówkach mogły pracować osoby nieposiadające prawa wykonywania zawodu.
































