Realizacja kontraktów na wojskowe ciężarówki Jelcz przebiega z opóźnieniami. Agencja Uzbrojenia potwierdza, że w jednej z umów naliczono kary finansowe przekraczające 10 mln zł, co może zagrozić kluczowym programom modernizacyjnym Wojska Polskiego – informują media.
Dostawy wojskowych ciężarówek Jelcz dla polskiej armii nie przebiegają zgodnie z harmonogramem. Jak podał w piątek serwis Defence24.pl, Agencja Uzbrojenia potwierdziła, że część kontraktów jest opóźniona, a w niektórych przypadkach naliczono już kary finansowe.
„Umowy na dostawę pojazdów Jelcz zarówno średniej, jak i dużej ładowności generalnie realizowane są terminowo, jednakże zdarzają się opóźnienia” – przekazał płk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia.
Choć większość zamówień jest realizowana zgodnie z planem, naliczenie kar wskazuje na powagę sytuacji. Jelcz pozostaje głównym producentem ciężarówek wojskowych w Polsce, dostarczając pojazdy w różnych kategoriach – od standardowych wozów 4×4 i 6×6 po pojazdy specjalistyczne, które są integrowane z systemami obrony powietrznej i artylerii rakietowej.
W ramach jednego z kontraktów zawartych w 2019 roku na dostawę pojazdów do programu obrony powietrznej Wisła naliczono dwie kary – 2,03 mln zł i 8,48 mln zł, czyli łącznie ponad 10,5 mln zł. Pierwotna wartość umowy wynosiła 170,9 mln zł, co oznacza, że naliczone kary stanowią ponad 6 proc. jej pierwotnej wartości.
Czytaj: Polski Jelcz? Media: kluczowe podzespoły pochodzą z zagranicy
defence24.pl / Kresy.pl






























