3 listopada 2025 roku w Rzymie częściowo zawaliła się średniowieczna Torre dei Conti, jedna z najsłynniejszych wież rodowych miasta. Kiedyś Rzym był nimi naszpikowany jak jeż. W XIII wieku w Rzymie mogło ich być nawet 900. Przypominamy niezwykłe zjawisko urbanistyczne, jakim były rzymskie wieże arystokratyczne.

W ostatnich latach Torre dei Conti, nieużytkowana od 2006 roku, wymagała pilnych prac konserwatorskich. Została objęta szeroko zakrojonym projektem renowacyjnym finansowanym w ramach włoskiego programu Piano Nazionale di Ripresa e Resilienza (PNRR). Od 2022 roku prowadzono tam prace mające na celu wzmocnienie struktury, przeprowadzenie badań technicznych, wymianę instalacji oraz przystosowanie wnętrza wieży do nowej funkcji wystawienniczej.

Planowano, że stanie się ona muzeum poświęconym historii okolic Forum Romanum i rozwojowi średniowiecznego Rzymu. Wartość inwestycji szacowano na ok. 6,9 mln euro, a zakończenie robót przewidywano na rok 2026. To właśnie w trakcie tych prac, 3 listopada 2025 roku, doszło do częściowego zawalenia się wnętrza budowli. Dwie osoby zostały przysypane gruzem – jedna zginęła na miejscu, a druga w ciężkim stanie trafiła do szpitala, gdzie zmarła.

Symbol władzy i zamożności

W średniowieczu Rzym był prawdziwym „miastem wież” – setki smukłych, kamiennych konstrukcji wznosiły się ponad dachy domów, tworząc z daleka sylwetkę przypominającą las kolumn. Te budowle, zwane case-torri, pełniły funkcje obronne, mieszkalne i reprezentacyjne. Dla arystokratycznych rodów stanowiły symbol władzy, zamożności i ambicji. Ich wysokość mówiła więcej o pozycji rodu niż herb nad bramą.

Najbardziej znaną spośród rzymskich wież była (i jest) właśnie Torre dei Conti, zbudowana w 1238 roku przez Riccarda Contiego, brata papieża Innocentego III. Wieża była rezydencją obronną rodziny Conti di Segni i miała charakter zarówno obronny, jak i reprezentacyjny. Wzniesiono ją na ruinach cesarskiego Templum Pacis, z wykorzystaniem bloków trawertynu pochodzących z antycznych forów. Pierwotnie mierzyła około 50–60 metrów wysokości, dzięki czemu zyskała przydomek Torre Maggiore – „Wielka Wieża”.

Z biegiem stuleci Torre dei Conti ulegała kolejnym uszkodzeniom. Trzęsienia ziemi w XIV i XVII wieku zniszczyły górne kondygnacje, które już nigdy nie zostały odbudowane. W końcu XVII wieku papież Aleksander VIII zarządził jej restaurację, dodając potężne przypory, widoczne do dziś. XIX i XX wiek przyniósł dalsze przekształcenia urbanistyczne – budowa Via Cavour i Via dei Fori Imperiali pozbawiła wieżę otoczenia dawnych zabudowań, pozostawiając ją jako samotny relikt średniowiecznego pejzażu.

Choć od lat wyłączona z użytku, Torre dei Conti nadal dominuje nad otoczeniem Largo Corrado Ricci i pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów w pobliżu Koloseum. Katastrofa z 3 listopada 2025 roku ponownie zwróciła uwagę na jej kruchy stan i dramatyczny los wielu średniowiecznych budowli, które przez wieki kształtowały charakter Wiecznego Miasta.

Wieża Contich widziana za Forum Nerwy, fot. Carole Raddato, źródło: Wikipedia, lic. cc by sa 2.0.

Mogło ich być nawet 900

W czasach swojej świetności Torre dei Conti nie była wyjątkiem. W XIII wieku w Rzymie mogło istnieć od trzystu do nawet dziewięciuset takich wież. Wędrowcy przybywający od strony Monte Mario widzieli panoramę przypominającą las kamiennych iglic. XII-wieczny autor De mirabilibus urbis Romae notował z zachwytem, że „wieże sterczą niczym kłosy w zbożu”.

Do najbardziej znanych należała także Torre delle Milizie, wzniesiona około 1210 roku w pobliżu Forum Trajana. Wysoka pierwotnie na 50 metrów, nosiła miano „Wieży Wojsk” i przez wieki uchodziła za rzymski odpowiednik słynnych wież z San Gimignano. Stoi do dzisiaj – żeby ją zobaczyć, należy się przejść w okolice uniwersytetu Angelicum.

Przetrwały również inne – Torre dei Borgia przy bazylice św. Piotra w Okowach, Tor Millina przy Piazza Navona, ozdobiona renesansowym sgraffitem, oraz Torre della Scimmia przy Via dell’Orso, znana z legendy o cudownie ocalonym dziecku.

Wieże rodowe wznoszono zwykle z materiałów rozbiórkowych, pochodzących ze starorzymskich ruin: cegieł, kamienia. Budowano je w obrębie prywatnych kompleksów zwanych isolati, obejmujących pałace, dziedzińce i ogrody. Każdy ród posiadał własne terytorium, nierzadko odgrodzone murami i bramami, tworząc w obrębie miasta sieć autonomicznych enklaw. W tym pejzażu pionowa linia wieży była czymś więcej niż rozwiązaniem architektonicznym – stanowiła manifestację siły i godności.

Z biegiem czasu, gdy w renesansowym Rzymie pojawiły się monumentalne pałace, wieże zaczęły tracić znaczenie militarne i stawały się elementem prestiżowej tradycji. Wiele z nich rozebrano lub włączono w nowe zabudowania. Jedynie nieliczne, jak Torre dei Conti i Torre delle Milizie, przetrwały do naszych dni jako niemi świadkowie epoki, gdy wysokość domu była miarą potęgi rodu.

Władze Rzymu nie ogłosiły jeszcze oficjalnych decyzji dotyczących dalszych działań przy Torre dei Conti po listopadowym zawaleniu, jednak eksperci podkreślają konieczność szybkiego zabezpieczenia konstrukcji i kontynuacji renowacji, by jeden z najcenniejszych symboli średniowiecznego miasta mógł przetrwać kolejne stulecia.

Kresy.pl

Czytaj też: Watykan zapowiada nadzwyczajną konserwację „Sądu Ostatecznego” Michała Anioła

Autor korzystał m.in. z artykułu Rafała Eysymontta „Wieża mieszkalna – twierdza rodu czy symbol miejskiej komuny? Średniowieczne wieże mieszkalne Rzymu”, [w:] „The Quarterly of the Institute of Art History at the University of Wrocław”, t. 61, nr 3 (2021): s. 3–25. DOI: 10.19195/quart.2021.3.84927.

Torre delle Milizie, inna z zachowanych wież, fot. Sailko, źródło: Wikipedia.

Czytaj też: Włoskie MSZ wezwało rosyjskiego ambasadora po słowach Zacharowej o zawaleniu się wieży w Rzymie

Tagi: , , , , ,
forma płatności