W sobotę wieczorem premier Binjamin Netanjahu nakazał wznowienie działań zbrojnych w Strefie Gazy. Doszło do tego trzy tygodnie po rozpoczęciu rozejmu promowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Netanjahu publicznie nakazał przeprowadzenia „mocnych” uderzeń na Strefę Gazy, po tym jak Hamas miał wydać niewłaściwe ciało w ramach procedury określonej w porozumieniu rozejmowym. Powiązana z Hamasem agencja Obrony Cywilnej Gazy poinformowała wieczorem o dziewięciu ofiarach śmiertelnych – w tym czterech kobietach, trzech mężczyznach i dwojgu dzieci, jak przytoczył portal BBC.
Jednak informacje ze środy wskazują na większą liczbę zabitych. Według nowych danych palestyńskich struktur w Strefie Gazy, w ciągu ostatnich 12 godzin w izraelskich atakach zginęło w Strefie Gazy 109 osób, w tym 52 dzieci, 23 kobiety, cztery osoby starsze i siedem osób niepełnosprawnych, podała Al Jazeera.
Izrael zdążył już obniżyć intensywność swoich działań zbrojnych i zadeklarować, że pozostaje stroną zawieszenie broni według przyjętego formatu.
W oficjalnym oświadczeniu wydanym w środę Hamas podkreślił z kolei, że trwająca izraelska eskalacja w Strefie Gazy wyraźnie wskazuje na zamiar sabotowania porozumienia o zawieszeniu broni podpisanego w Szarm el-Szejk pod auspicjami prezydenta USA Donalda Trumpa, jak przytoczyła Al Mayadeen.
Palesyńska organizacja obciążyła odpowiedzialnością za zbrojnę eskalację Izrael, zadeklarowała, że “grupy oporu pozostają zjednoczone” i że są one gotowe dać odpór Izraelczykom. „Świat musi zdać sobie sprawę, że krew naszych dzieci i kobiet nie jest tania” – napisano oświadczeniu Hamasu.
Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres potępił „zabójstwa cywilów w Strefie Gazy, w tym wielu dzieci, dokonane wczoraj w wyniku izraelskich nalotów” – przekazał jego rzecznik. Guterres podkreślił również, że zobowiązania do utrzymania zawieszenia broni muszą być przestrzegane, a wszelkie działania, które szkodzą cywilom lub utrudniają pomoc humanitarną, „muszą być unikane”.
13 października doszło do podpisania porozumienia pokojowego przez przywódców USA, Kataru, Egiptu i Turcji. Zakłada ono wdrożenie 20-punktowej propozycji Donalda Trumpa, którą przedstawił on 29 września, po wcześniejszych konsultacjach z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.
Plan Trumpa zakładał całkowite przerwanie walk i wymianę jeńców i zakładników w ciągu 72 godzin od zawieszenia broni, które nastąpiło jeszcze w piatek. W poniedziałek Hamas wydał wszystkich żywych zakładników i większość zakładników nieżyjących. Trwają poszukiwania szczątków 20 innych.
Izrael zwolnił natomiast 250 palestyńskich skazańców, ale też 1718 osób przetrzymywanych w aresztach bez zarzutów i decyzji sądu innych Palestyńczyków.
bbc.com/aljazeera.com/almayadeen.net/kresy.pl































