Minister koordynator służb specjalnych apeluje do obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, aby nie ulegali pokusie łatwego zarobku na rzecz rosyjskich służb. „Po co spędzać lata w więzieniu?” – podkreśla.
W poniedziałek minister i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaapelował do obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, aby nie ulegali pokusie łatwego zarobku na rzecz rosyjskich służb. Ostatnie zatrzymania pokazują, że werbunek odbywa się głównie przez internet.
„Apeluję do obywateli Ukrainy, którzy są w Polsce, żeby nie dawali się nabierać na te kilka tysięcy euro do tego rodzaju działań, nasze służby są skuteczne” – powiedział Tomasz Siemoniak w programie „Gość Wydarzeń”. Polityk komentował w ten sposób zatrzymanie kolejnych Ukraińców podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji.
Dwoje kolejnych obywateli Ukrainy trafiło do aresztu na trzy miesiące w związku z działaniami na rzecz rosyjskiego wywiadu. Siemoniak zaznaczył, że współczesne szpiegostwo różni się od tego w „starym stylu”. „To już nie jest szpiegostwo w starym stylu, że spotyka się rezydent nocą i przekazuje jakieś informacje. To jest wykorzystanie internetu, co podnosi poprzeczkę dla naszych służb” – podkreślił.
Minister zwrócił się bezpośrednio do Ukraińców: „Po co spędzać lata w więzieniu? Po co służyć Rosji, która napadła na Ukrainę?” – dodał.
Siemoniak wskazał, że przypadki te wpisują się w przygotowania do aktów dywersji. Osoby werbowane do takich działań to zarówno ludzie z półświatka, jak i ci, którzy szukają szybkiego zarobku. Jak dodał, polskie służby określają takich szpiegów „agentami jednorazowymi”.
W Katowicach zatrzymano dwoje obywateli Ukrainy podejrzanych o działalność na rzecz obcego wywiadu — poinformował w poniedziałek Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Zatrzymani zajmowali się rozpoznawaniem polskiego potencjału militarnego.
W ubiegłym tygodniu trzech obywateli Ukrainy zostało skazanych za udział w zorganizowanej grupie o charakterze sabotażowo-terrorystycznym, działającej w Polsce i innych krajach regionu w latach 2023–2024. Dwóch z nich odpowiadało również za utrudnianie śledztw dotyczących podpaleń sklepu IKEA w Wilnie oraz hali przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie, do których doszło w maju 2024 roku.
Także w ubiegłym tygodniu Prokuratura Krajowa poinformowała o zatrzymaniu dwóch obywateli Ukrainy w Białej Podlaskiej. Jeden z nich usłyszał zarzut działania na rzecz obcego wywiadu i przekazywania informacji o obiektach wojskowych.
polsatnews.pl / Kresy.pl






























