Izraelskie lotnictwo zaatakowało w Libanie obóz szkoleniowy Hezbollahu, infrastrukturę wojskową oraz instalacje do produkcji precyzyjnych rakiet w dolinie Bekaa. Wojsko informuje także o likwidacji jednego z dowódców Radwan Force dzień wcześniej.
Armia Izraela przeprowadziła atak na obiekty Hezbollahu na terytorium Libanu, ogłaszając zniszczenie obozu szkoleniowego dla bojowników, zakładów produkcji precyzyjnych rakiet w dolinie Bekaa oraz infrastruktury wojskowej ugrupowania. Informację przekazała służba prasowa Cahalu.
Według danych armii izraelskiej celem uderzenia był kompleks wykorzystywany przez Hezbollah do szkolenia terrorystów planujących ataki na izraelskich żołnierzy i terytorium państwa. W bazie prowadzone były ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji oraz treningi w obsłudze różnego rodzaju broni. Ponadto zniszczono infrastrukturę do produkcji precyzyjnych rakiet w dolinie Bekaa, a także kolejny obiekt wojskowy organizacji w rejonie Sharbine w okręgu Srobbin na północy Libanu. Cahal zaznaczył, że będzie kontynuował działania mające na celu eliminację zagrożeń ze strony Hezbollahu.
W środę, wojsko izraelskie zneutralizowało dowódcę plutonu Hezbollah Radwan Force Issę Ahmada Karbalę w ataku w południowym Libanie. Obszar, w którym doszło do uderzenia, znajduje się mniej więcej w połowie drogi między granicą izraelską a Bejrutem.
Równocześnie nasila się eskalacja między Izraelem a Hamasem. W środę Kneset przyjął w pierwszym czytaniu projekt ustawy zakładający rozciągnięcie suwerenności Izraela na cały Zachodni Brzeg Jordanu. Wywołało to reakcję szefa amerykańskiej dyplomacji. „Myślę, że prezydent jasno dał do zrozumienia, że nie popieramy teraz takiego rozwiązania i uważamy, że potencjalnie zagraża ono porozumieniu pokojowemu” – powiedział Marco Rubio reporterom późnym wieczorem w środę, jak zacytowała France24.
W niedzielę Siły Zbrojne Izraela poinformowały o przywróceniu zawieszenia broni w Strefie Gazy. Decyzja zapadła po serii izraelskich nalotów z niedzieli, w których zginęło 45 osób. Jak twierdzi strona izraelska, ataki były odpowiedzią na wcześniejszy incydent, w którym Hamas miał zaatakować izraelskie wojsko, zabijając dwóch żołnierzy.
13 października, przedstawiciele Hamasu przekazali drugą grupę 13 izraelskich zakładników przedstawicielom Czerwonego Krzyża. Jednocześnie Izrael i Hamas ponownie oskarżają się nawzajem o złamanie rozejmu, co stawia pod znakiem zapytania amerykański plan zawieszenia broni.
Czytaj także: Pogrom edukacji w Strefie Gazy
Kresy.pl/israelnationalnews.com






























