Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem, Wołodymyr Zełenski poruszył temat możliwości przekazania Ukrainie amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu Tomahawk. Według źródeł portalu Axios rozmowa trwała około 30 minut i miała pozytywny, konstruktywny przebieg.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odbył w sobotę rozmowę telefoniczną z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, podczas której omówiono kwestię potencjalnego przekazania Ukrainie pocisków manewrujących Tomahawk. Informacje na ten temat podał amerykański portal Axios, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą. Według jednego z rozmówców portalu rozmowa trwała około trzydziestu minut.
Zobacz też: Rosyjski dyplomata oskarża Ukrainę o ataki na cele cywilne i ostrzega przed użyciem pocisków Tomahawk
Zełenski w swoim oświadczeniu określił rozmowę jako „bardzo pozytywną i produktywną”. Jak przekazał, w jej trakcie pogratulował Trumpowi sukcesu dyplomatycznego oraz porozumienia dotyczącego Bliskiego Wschodu, „które faktycznie zapewnił”. „Jeśli możliwe jest zakończenie wojny w tamtym regionie, to z pewnością można zatrzymać także inne konflikty, w tym tę rosyjską wojnę” – powiedział prezydent Ukrainy.
W trakcie rozmowy Zełenski poinformował swojego amerykańskiego odpowiednika o ostatnich rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną na Ukrainie. „Jestem wdzięczny za gotowość do udzielenia nam wsparcia. Dyskutowaliśmy o możliwościach wzmocnienia naszej obrony powietrznej oraz o przygotowywanych porozumieniach w tej sprawie. Istnieją dobre rozwiązania i silne pomysły, które mogą realnie wzmocnić nasze zdolności” – zaznaczył Zełenski.
Ukraiński przywódca podkreślił również, że jego zdaniem należy „zmusić Rosjan do prawdziwej dyplomacji” poprzez demonstrację siły. Według relacji Axios, rozmowa koncentrowała się na kwestiach bezpieczeństwa, obrony powietrznej oraz dalszego wsparcia dla Ukrainy w obliczu przedłużającej się wojny.
Zobacz też: MSZ Rosji: Dostawy Tomahawków na Ukrainę grożą poważnymi konsekwencjami
Biały Dom nie skomentował doniesień portalu i nie potwierdził oficjalnie szczegółów rozmowy. W dotychczasowych wypowiedziach administracja Trumpa unikała jednoznacznych deklaracji w sprawie przekazania Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu, choć prezydent USA wcześniej zapowiadał, że „nie zamierza zostawić Ukrainy bez obrony”.
Kresy.pl/Axios






























