W nocy z czwartku na piątek rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Bez prądu pozostaje dziewięć regionów kraju, a części Kijowa pogrążyły się w ciemnościach. Według władz zginęła co najmniej jedna osoba, a 20 zostało rannych.

Ukraińskie władze poinformowały w piątek, że rosyjskie siły przeprowadziły w nocy zmasowany atak na infrastrukturę energetyczną kraju, powodując przerwy w dostawie prądu w dziewięciu regionach. Część stolicy, Kijowa, została pozbawiona zasilania, a także wody i komunikacji miejskiej. Atak, jak podano, był jednym z najcięższych w ostatnich miesiącach.

Według informacji przekazanych przez lokalne władze, w wyniku ostrzału zginęła siedmioletnia dziewczynka w południowo-wschodniej części kraju, a co najmniej 20 osób zostało rannych. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że celem rosyjskich ataków pozostaje infrastruktura cywilna i energetyczna.

– To właśnie obiekty cywilne i energetyczne są głównym celem Rosji przed rozpoczęciem sezonu grzewczego – napisał Zełenski w serwisie X.

Prezydent wezwał sojuszników Kijowa do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. – Potrzebne są nie gesty, ale konkretne decyzje ze strony Stanów Zjednoczonych, Europy i państw G7, dotyczące dostaw systemów obrony powietrznej i egzekwowania sankcji – podkreślił.

W Kijowie poranek rozpoczął się od licznych zakłóceń w funkcjonowaniu miasta. Wielu mieszkańców zgłaszało przerwy w dostawie energii elektrycznej i wody, a transport publiczny działał w ograniczonym zakresie.

– Nie mieliśmy prądu ani wody, kiedy wychodziłem z domu. Nie mogę dostać się do pracy, bo metro nie działa, a autobusy są przepełnione – powiedział agencji Reuters 23-letni student Anatolij. Jak dodał, noc spędził na korytarzu swojego mieszkania z powodu głośnych eksplozji.

Premier Julia Swyrydenko poinformowała, że był to jeden z najcięższych zmasowanych ataków na infrastrukturę energetyczną. – Skala zniszczeń jest znacząca – przekazała. Według gubernatora obwodu kijowskiego Mykoły Kałasznyka, w regionie bez prądu pozostało około 28 tysięcy gospodarstw domowych. W obwodzie połtawskim uszkodzenia infrastruktury pozbawiły energii około 17 tysięcy odbiorców.

Prywatna spółka energetyczna DTEK potwierdziła, że jej elektrownie cieplne zostały poważnie uszkodzone, nie podając jednak szczegółów. Rząd zapowiedział, że dostawy wody do stolicy mają zostać przywrócone do końca piątku, a zasilanie najważniejszych obiektów infrastruktury jest stopniowo odnawiane.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: ,
forma płatności