9 października 1920 roku oddziały gen. Lucjana Żeligowskiego wkroczyły do Wilna, pozorując bunt przeciwko polskiemu dowództwu. W rzeczywistości była to starannie przygotowana operacja polityczno-wojskowa.
Jej celem było obejście międzynarodowych zobowiązań Polski i stworzenie wrażenia, że zajęcie Wilna nie jest decyzją rządu w Warszawie, lecz samowolnym wystąpieniem żołnierzy pochodzących z Wileńszczyzny.
Po zakończeniu I wojny światowej Wilno kilkakrotnie zmieniało przynależność państwową. Po wycofaniu Niemców w grudniu 1918 roku władzę w mieście przejęła polska samoobrona, lecz już na początku stycznia 1919 roku została wyparta przez Armię Czerwoną. W kwietniu tego samego roku Polacy, dowodzeni przez Józefa Piłsudskiego, odzyskali Wilno. W wydanej wówczas odezwie „Do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego” Naczelnik Państwa zapowiadał, że o przyszłości tych ziem zadecydują ich mieszkańcy. Koncepcja federacyjna Piłsudskiego nie zyskała jednak akceptacji władz litewskich, które uważały Wilno za własną stolicę.
W 1920 roku, w czasie wojny polsko-bolszewickiej, Litwa złamała deklarowaną neutralność i zawarła układ z Rosją Sowiecką. Na jego mocy Wilno, zdobyte przez Armię Czerwoną, zostało przekazane Litwie. Kiedy po zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej Polacy odzyskali inicjatywę strategiczną, sprawa Wilna ponownie nabrała znaczenia. Piłsudski, zdając sobie sprawę z ograniczeń wynikających z międzynarodowych zobowiązań, nie mógł otwarcie podjąć działań zbrojnych przeciw Litwie. Zdecydował się więc na polityczny fortel.
„Tego ja nie mogę rozkazać”
Sytuacja międzynarodowa Polski jesienią 1920 roku była skomplikowana. Udało się odeprzeć bolszewików, ale kosztem wielkich strat. Z kolei Czechosłowacja wymusiła na polskim rządzie oddanie Zaolzia, a sprzyjające jej mocarstwa zachodnie nie miały woli do uznania praw Polski do Kresów Wschodnich. Józef Piłsudski opracował taki plan zajęcia Wileńszczyzny, który pozwalał nie wejść w otwarty spór z Ententą.
Już we wrześniu 1920 roku rozpoczęto przygotowania do operacji, której oficjalnym celem miało być samowolne „wystąpienie” oddziałów litewsko-białoruskich, rzekomo niezależne od władz w Warszawie. Dowództwo nad nimi objął gen. Lucjan Żeligowski – oficer pochodzący z Wileńszczyzny, cieszący się zaufaniem Piłsudskiego. W nocy z 1 na 2 października w pociągu Naczelnego Wodza w Białymstoku ustalono szczegóły akcji. Piłsudski oświadczył Żeligowskiemu: „Może przyjść chwila, że będzie Pan miał przeciwko sobie nie tylko opinię świata, lecz i Polski. Może nastąpić moment, że nawet ja będę zmuszony pójść przeciwko Panu. Trzeba wziąć wszystko na siebie. Tego ja nie mogę rozkazać. Takich rzeczy się nie rozkazuje. Lecz zwracam się do dobrej woli Pana jako Wilnianina”.
8 października 1920 roku Żeligowski ogłosił dymisję z armii i wydał rozkaz marszu na Wilno. W odezwie do żołnierzy zapowiadał uwolnienie ziemi „od najeźdźcy” i zwołanie w Wilnie sejmu, który sam miał zadecydować o przynależności państwowej regionu.
Oddziały gen. Żeligowskiego liczyły ok. 14 tys. żołnierzy – w ich skład wchodziła 1 Dywizja Litewsko-Białoruska, złożona głównie z Polaków pochodzących z Wileńszczyzny i innych ziem kresowych, a także dwa pułki kawalerii oraz oddział ochotniczy dowodzony przez mjr. Mariana Kościałkowskiego. Siły te ruszyły ku Wilnu, napotykając jedynie ograniczony opór wojsk litewskich. Zatrzymani żołnierze byli rozbrajani i zwalniani do domów.
Powstała Litwa Środkowa
9 października 1920 roku, o godzinie 14.15, pierwsze oddziały „buntowników” wkroczyły do Wilna. Władze litewskie i garnizon wojskowy opuściły miasto, a ludność polska witała żołnierzy entuzjastycznie. Jak donosił krakowski dziennik „Czas”, Wilno zajęto bez rozlewu krwi. Wkrótce generał ogłosił powstanie Litwy Środkowej, formalnie niezależnego państwa obejmującego Wileńszczyznę, z własną administracją, armią i symbolami państwowymi.
Warszawa oficjalnie zaprzeczała, jakoby miała z operacją cokolwiek wspólnego, co pozwalało Piłsudskiemu utrzymać pozory legalizmu wobec mocarstw zachodnich i Ligi Narodów. Litwa natomiast uznała zajęcie Wilna za akt agresji i zdrady. Walki na pograniczu trwały do końca listopada 1920 roku, kiedy podpisano rozejm w Kownie.
Los Litwy Środkowej rozstrzygnął się w styczniu 1922 roku. W przeprowadzonych wówczas wyborach do Sejmu Wileńskiego, zbojkotowanych przez Litwinów, zdecydowaną większość zdobyły partie polskie. 20 lutego 1922 roku sejm ten uchwalił przyłączenie Litwy Środkowej do Polski. 24 marca decyzję zatwierdził Sejm Ustawodawczy w Warszawie, a 18 kwietnia na Górze Zamkowej w Wilnie wciągnięto polską flagę.
Bunt Żeligowskiego doprowadził do trwałego ochłodzenia stosunków polsko-litewskich na całe dwudziestolecie międzywojenne. Wilno pozostało w granicach Rzeczypospolitej do września 1939 roku.
Kresy.pl / PAP
Czytaj też: Przed Żeligowskim Wilna żądali wszyscy









