Trener Manchesteru City Pep Guardiola wezwał do udziału w demonstracji w Barcelonie przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy. W wystąpieniu wideo nazwał obecną sytuację „ludobójstwem” i zaapelował do obywateli o presję na rządy, by doprowadziły do zakończenia walk. Wspomniany protest odbędzie się 4 października w Jardinets de Gràcia.
Pep Guardiola wezwał do udziału w demonstracji przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy. Wystąpienie wideo, które opublikował w mediach społecznościowych, zostało obejrzane ponad 5 mln razy na platformie X.
Manchester City manager and football legend Pep Guardiola has spoken out in solidarity with Palestine, calling on people to flood the streets of Barcelona tomorrow to protest against the genocide.@PepTeam @Palestina_cat pic.twitter.com/csIO6o3mnF
— Leyla Hamed (@leylahamed) October 3, 2025
W nagraniu 54-letni szkoleniowiec zwrócił się do mieszkańców swojego rodzinnego miasta Barcelony, zachęcając ich do udziału w manifestacji zaplanowanej na 4 października o godz. 12:00 w Jardinets de Gràcia. „Jesteśmy świadkami ludobójstwa na żywo, w którym zginęły już tysiące dzieci, a inne mogą umrzeć jeszcze bardziej. Strefa Gazy jest zdewastowana, a mnóstwo ludzi wędruje bez schronienia, jedzenia, wody pitnej i lekarstw” — powiedział Guardiola w nagraniu cytowanym przez „About Manchester”.
„Tylko zorganizowane społeczeństwo obywatelskie może ratować ludzkie życie i wywierać presję na rządy, by podjęły natychmiastowe działania. 4 października o godzinie 12:00 w Jardinets de Gràcia wyjdziemy na ulice, aby domagać się zakończenia ludobójstwa” — zaapelował menedżer Manchesteru City.
Guardiola wcześniej zabierał głos w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. W czerwcu, po otrzymaniu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu w Manchesterze, wygłosił przemówienie poświęcone cierpieniu cywilów w Gazie. „To, co widzimy w Strefie Gazy, jest tak bolesne. Całe moje ciało boli. Powiedzmy sobie jasno: nie chodzi o ideologię. Nie chodzi o to, czy mam rację, czy ty się mylisz. Chodzi po prostu o miłość do życia, o troskę o bliźniego” — mówił wtedy Guardiola.
W tamtym wystąpieniu trener Manchesteru City odniósł się również do cierpienia dzieci w strefie konfliktu. „Możemy o tym pomyśleć. To nie nasza sprawa. Ale bądźcie ostrożni. Następne będzie nasze. Następne cztero-, pięcioletnie dzieci będą nasze. Przepraszam, ale widzę moje dzieci, Marię, Mariusa i Walentynę. Kiedy widzę każdego ranka, odkąd zaczął się koszmar, niemowlęta w Gazie, jestem tak przerażona” — dodał szkoleniowiec.
Guardiola dołączył do grona osób ze świata sportu, które wyraziły poparcie dla Palestyńczyków w obliczu trwającego konfliktu. 29 września „The Athletic” poinformował, że grupa 50 zawodowych sportowców, w tym Cheick Doucouré z Crystal Palace i były piłkarz Chelsea Hakim Ziyech, podpisała list wzywający UEFA do zawieszenia Izraela w rozgrywkach piłkarskich. Wśród sygnatariuszy znaleźli się także były napastnik Aston Villi Anwar El Ghazi, były kapitan Ipswich Town Sam Morsy oraz były menedżer Leicester City Nigel Pearson.
We wrześniu były piłkarz reprezentacji Francji i Manchesteru United Eric Cantona zaapelował w Londynie o zawieszenie Izraela w międzynarodowych rozgrywkach piłkarskich. Jego zdaniem kluby i reprezentacje powinny odmówić rywalizacji z izraelskimi drużynami do czasu decyzji FIFA i UEFA.
3 października Athletic Club ogłosił, że przed meczem z Mallorcą na stadionie San Mamés przywita grupę palestyńskich uchodźców. Dzień wcześniej, podczas spotkania Osasuny z Getafe zakończonego wynikiem 2:1, kibice zorganizowali protest antyizraelski, rzucając na murawę piłki tenisowe.
Według doniesień medialnych rośnie presja w strukturach Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA), by wykluczyć Izrael z rozgrywek na kontynencie. Taki krok mógłby uniemożliwić izraelskiej reprezentacji udział w eliminacjach do mistrzostw świata. Dyskusja nasiliła się po tym, jak komisja śledcza ONZ uznała, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy.
Agencja Associated Press poinformowała, że większość członków 20-osobowego Komitetu Wykonawczego UEFA jest skłonna poprzeć zakaz dla Izraela. Źródła wskazują, iż wśród działaczy istnieje obawa, że reakcja futbolowych organizacji na działania Izraela i Rosji jest niespójna.
Przypomnijmy, że Rosja została w 2022 roku wykluczona z rozgrywek UEFA i FIFA po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę. Jednocześnie Izrael wciąż bierze udział w międzynarodowych zawodach piłkarskich, mimo licznych zarzutów dotyczących zbrodni wojennych oraz stanowiska ONZ o popełnianiu ludobójstwa w Gazie.
Plany UEFA nie spotykają się jednak z uznaniem wśród wszystkich państw Zachodu. Największy sojusznik Izrael, Stany Zjednoczone, zadeklarowały, że podejmą działania, aby zablokować próby wykluczenia reprezentacji Izraela z przyszłorocznych eliminacji oraz samego udziału w mundialu 2026.
Kresy.pl/The New York Times



























