Dron ruchu jemeńskich szyitów-zajdytów sięgnął w środę jedynego izraelskiego portu nad Morzem Czarnym – Ejlatu. Media donoszą o ponad 20 osobach rannych.
Według źródeł izraelskich, dron wystrzelony przez jemeński Ansarullah dolecial do Ejlatu i spadł na jeden z hoteli w tym pełniącym turystyczną rolę mieście. Według “The Times of Israel” rannych zostało “ponad 20 osób”. Lekarze poinformowali, że wśród rannych jest dwóch mężczyzn w wieku 60 i 26 lat, których stan określany jest jako poważny, a także 30-latek, którego obrażenia są średniego stopnia i 19 innych osób z lekkimi obrażeniami.
Izraelczycy przyznają, że pocisk zadał straty mimo tego, że system tak zwanej “żelaznej kopuły” zadziałał i wystrzelił dwa pociski przechtywujące. “Times of Israel” twierdzi, że rannych sięgnęły odłamki dronu. Nagrania wideo zamieszczone w sieci ukazują dron lecący nad miastem na niskiej wysokości, do ostatniego momentu uderzenia nie widać działania izraelskiej obrony.
Footage showing the moment a Houthi drone hit Israel’s Eilat. pic.twitter.com/g2TxGmN3k1
— Clash Report (@clashreport) September 24, 2025
⚡️🚨 BREAKING: Yemeni drone hits the Israeli “Klab Hotel”, one of the most luxurious hotels in the Middle East, in Eilat, a few minutes ago pic.twitter.com/Xq6lSLHJnp
— Middle East Observer (@ME_Observer_) September 24, 2025
Yemeni drones over the skies of Eilat on the Jewish new year 🥳
pic.twitter.com/PFC8s514Jf— Aysha (@ayshaahmeds) September 24, 2025
To drugi atak Jemeńczyków na infrastrukturę portowego miasta w tym miesiącu. Celem poprzeniego było lotnisko Ramon pod Eljatem. Spowodował szkody materialne i lekko ranił jedną osobę.
Kontrolujący większą część zaludnionego terytorium Jemenu Ansarullah wspiera zbrojnie Palestyńczyków ze Strefy Gazy. Przejęcie statku Galaxy Leader był jedną z pierwszych operacji w ramach nowej strategii asymetrycznej wojny z Izraelem i kooperującymi z nim państwami. Według szacunków z października zeszłego roku, do tegoż miesiąca Asnarullah przeprowadził około 130 ataków na różnego rodzaju statki cywilne i okręty wojskowe na Morzu Czerwonym i Arabskim.
Aktywność Jemeńczyków wyraźnie ograniczyła ruch żeglugi przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, niemal wstrzymując aktywność w czerwonomorskim porcie Izraela, Eljat. Wiele statków handlowych zaczęło wybierać dłuższą drogę na około Afryki. Podrożały też ceny ubezpieczeń transportu morskiego.
20 stycznia Ansarullah ogłosił, że wraz z zawarciem tymczasowego rozejmu w Strefie Gazy ograniczy się do atakowanie wyłącznie izraelskich statków. Huti obiecali zaprzestawnie uderzeń na te ostatnie wraz ze sfinalizowaniem rozejmu i ustanowienie w Strefie Gazy trwałego pokoju, co też się stało. Jemeńczycy wznowili jednak ataki w kontekście zerwania przez Izrael rozejmu.
USA uprzedziły to rozpoczynając 15 marca kampanię regularnych bombardowań Jemenu. Jednak w maju Amerykanie zdecydowali się na zawieszenie broni. Ansarullah zobowiązał się wówczas do nie atakowania celów innych niż Izrael. Kontynuował ostrzały rakietowe państwa żydowskiego. Amerykańskie bombardowania Iranu spodowowały, że Jemeńczycy zdecydowali się wycofać z porozumienia, jakie zawarli z USA.
W lipcu Ansarullah zatopił na Morzu Czerwonym dwa statki. Odpowiedzia Izraelczyków było ostrzał rakietowy Jemenu w sierpniu i wrześniu.
timesofisrael.com/france24.com/kresy.pl































