Funkcjonariusze ABW zatrzymali białoruskiego kierowcę z Białegostoku, podejrzanego o współpracę z białoruskim wywiadem. W jego posiadaniu była lista osób z białoruskiej diaspory w Polsce.
Na początku września Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Białorusi, który pracował jako taksówkarz w Białymstoku. Według informacji przekazanych we wtorek przez RMF FM, mężczyzna, Uładzisłau N., miał być zaangażowany w działalność szpiegowską na rzecz białoruskiego KGB.
Podczas zatrzymania znaleziono u niego dokument zawierający dane osób pochodzących z Białorusi, które uciekły do Polski i Węgier. Śledztwo wykazało, że mężczyzna miał za zadanie gromadzić informacje o tych osobach i przekazywać je służbom białoruskim, otrzymując za to wynagrodzenie.
Polskie służby ustalają, czy podejrzany mógł też prowokować te osoby, próbując je skompromitować. ABW przesłuchuje osoby z listy, sprawdzając, czy były narażone na groźby, szantaż lub obserwację.
Zbieranie informacji o białoruskiej diasporze to tylko fragment działań Uładzisłaua N. na terenie Polski. Prokuratura postawiła mu zarzuty pracy na rzecz obcego wywiadu.
To kolejny tego typu przypadek w w ostatnim czasie. W pierwszej połowie września premier Donald Tusk poinformował o zatrzymaniu białoruskiego agenta i zapowiedział konsekwencje dyplomatyczne wobec jednego z przedstawicieli Białorusi w Warszawie.
Zobacz: Białoruska szpieg Daria A. skazana. Pracowała jako prostytutka
rmf24.pl / Kresy.pl






























