Karol Nawrocki poinformował, że wraz z żoną zdecydowali o wypisaniu syna z lekcji edukacji zdrowotnej. „Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody” – przekazał prezydent.
W sobotę wieczorem prezydent Karol Nawrocki zamieścił wpis w serwisie X, w którym ogłosił, że jego młodszy syn nie będzie uczęszczał na zajęcia edukacji zdrowotnej. „Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć «Edukacji Zdrowotnej». Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja. W pierwszej kolejności to my, rodzice, mamy prawo do decyzji w sprawie edukacji naszych dzieci i to jest ten moment, kiedy z tego prawa warto skorzystać” – napisał prezydent.
Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć „Edukacji Zdrowotnej”.
Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody.
Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń…— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) September 20, 2025
Edukacja zdrowotna zastępuje dotychczasowe wychowanie do życia w rodzinie. Przedmiot ma być realizowany od 4 klasy szkoły podstawowej do ostatniej klasy szkoły średniej, raz w tygodniu i w formule nieobowiązkowej.
Przedmiot od początku budzi obawy opinii publicznej. Do rezygnacji z edukacji zdrowotnej zachęca Episkopat, który w maju wystosował list z apelem, by rodzice nie wyrażali zgody na udział swoich dzieci w zajęciach. W niedzielę podobne stanowisko zajęła Komisja Wychowania Katolickiego KEP. Jej zastrzeżenia wzbudzają treści dotyczące tożsamości płciowej oraz zagadnień prawnych i społecznych związanych ze środowiskiem LGBTQ+, które – jak podkreślono – nie są zgodne z wiarą katolicką.
Do 25 września rodzice uczniów niepełnoletnich oraz uczniowie pełnoletni muszą zdecydować, czy wezmą udział w zajęciach. W części szkół już odnotowano masowe rezygnacje, m.in. z powodu organizacji zajęć na końcu planu lekcji czy wskazywanych elementów seksualizacji.
Wcześniej MEN planowało wprowadzić ten przedmiot jako zajęcia obowiązkowe, jednak, jak stwierdziła Barbara Nowacka, rezygnacja z obowiązkowego charakteru edukacji zdrowotnej była konsekwencją działań społecznych, przede wszystkim rodziców. Przedstawiciele oświaty wskazują, że zagadnienia dotyczące seksualności stanowią jedną z części programu. Oprócz tego przewidziano tematy związane ze sportem, emocjami oraz funkcjonowaniem człowieka w społeczeństwie.
Instytut Ordo Iuris w swoim raporcie pisało, że zajęcia wbrew swojej nazwie, zajęcia obejmą obowiązkową edukację seksualną i to już od IV klasy szkoły podstawowej. „W jej ramach dzieci w szkołach będą nauczane m.in., że zachowania autoseksualne należą do normy medycznej, akty homoseksualne są tak samo normalne jak współżycie małżeńskie, zaś aborcja jest niczym innym jak świadczeniem zdrowotnym wobec kobiety, bez uwzględnienia, że »przy okazji« pozbawia się życia poczęte dziecko” – czytamy.
Kresy.pl/X
































