Instytut Pileckiego poinformował o przywróceniu Hanny Radziejowskiej i Mateusza Fałkowskiego do pracy w berlińskim oddziale. W komunikacie przekazano, że będą kontynuować działalność w zmodyfikowanych rolach. Do zmian doszło niedługo po odwołaniu Krzysztofa Ruchniewicza ze stanowiska dyrektora Instytutu Pileckiego.
W oświadczeniu Instytutu zapisano: „Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego informuje, że pani Hanna Radziejowska oraz pan Mateusz Fałkowski, na mocy zawartego z Instytutem porozumienia, zostają przywróceni do pracy w berlińskim oddziale Instytutu Pileckiego. Pani Hanna Radziejowska obejmie stanowisko pełnomocnika dyrektora ds. dialogu polsko-niemieckiego, a pan Mateusz Fałkowski powróci na stanowisko zastępcy kierownika”.
Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego informuje, że Pani Hanna Radziejowska oraz Pan Mateusz Fałkowski, na mocy zawartego z Instytutem porozumienia, zostają przywróceni do pracy w berlińskim oddziale Instytutu Pileckiego.
Pani Hanna Radziejowska obejmie…
— Instytut Pileckiego (@InstPileckiego) September 18, 2025
W dalszej części komunikatu wskazano: „Karol Madaj, p.o. dyrektora Instytutu Pileckiego, z uznaniem odniósł się do osiągnięć, profesjonalizmu i nadzwyczajnego zaangażowania przywróconych do pracy osób oraz zarządzanego przez nich zespołu w Oddziale Instytutu w Berlinie. Podpisując porozumienie, dyrektor Madaj podkreślił, że kontynuacja ich misji – w przypadku Pani Radziejowskiej w nieco zmienionej roli – jest w pełni uzasadniona. Wyraził też przekonanie, że wypracowane rozwiązanie pozwoli na skuteczną realizację celów statutowych oraz przyczyni się do zakończenia niepotrzebnych sporów wokół Instytutu”. Jednocześnie zapowiedziano ogłoszenie konkursu na stanowisko kierownika Oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie.
Hanna Radziejowska została odwołana ze stanowiska 14 sierpnia. W oficjalnym komunikacie Instytutu podano, że: „Przedstawiane przez nią w mediach społecznościowych oraz mediach tradycyjnych nadinterpretacje i insynuacje, co do realizowanych przez Instytut projektów, stanowią przekroczenie norm i relacji pracownik-pracodawca. W szczególności, gdy udostępnianie osobom trzecim wewnętrznej korespondencji, czy swoich obaw na temat działalności Instytutu następuje bez omówienia ich wcześniej wewnętrznie”.
W kwietniu Radziejowska uzyskała od ministerstwa status sygnalistki, który miał zapewnić jej ochronę przed ewentualnymi działaniami odwetowymi. Jednak, jak ujawniła „Wirtualna Polska”, poufny list do szefowej resortu został przekazany samemu dyrektorowi Instytutu, co naruszyło zasady poufności i ochrony sygnalistów.
Później Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego stwierdziło, że nadanie tego statusu było „pomyłką” urzędnika, uzasadniając, iż zgłoszenie nie spełniało kryteriów przewidzianych w ustawie o ochronie sygnalistów. Ostatecznie w połowie sierpnia Krzysztof Ruchniewicz zdecydował o odwołaniu Hanny Radziejowskiej, argumentując to utratą zaufania i przekazaniem poufnych informacji osobom trzecim. Sprawą zainteresował się również prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski, który zwrócił się do resortu kultury o wyjaśnienia dotyczące możliwego naruszenia zasad ochrony danych.
„Rzeczpospolita” ujawniła, że Radziejowska informowała nowe kierownictwo Ministerstwa Kultury oraz polską ambasadę w Berlinie o planach prezesa Instytutu, prof. Krzysztofa Ruchniewicza. Według niej, Ruchniewicz miał sugerować organizację seminariów dotyczących m.in. zwrotu dóbr kultury przez Polskę do Niemiec, Ukrainy, Białorusi, Łotwy oraz mienia pochodzenia żydowskiego. Ruchniewicz zaprzeczył tym doniesieniom, mówiąc: „Niczego takiego nie powiedziałem […]. Nie domagam się zwrotu ani nie zabiegam o jakiś zwrot dóbr o takim statusie państwom trzecim”.
Zobacz też: Sygnaliści niemile widziani? Kolejne zwolnienie w Instytucie Pileckiego
Nowym dyrektorem oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie została Joanna Kiliszek. Jest nie tylko niemiecką radną z ramienia partii Zielonych, ale także, jak sama twierdzi, identyfikuje się z nieistniejącym państwem, które nazwała „Nową Ameriką”. Jest to idea zakładająca wspólną polsko-niemiecką tożsamość.
Na koniec sierpnia minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska odwołała Krzysztofa Ruchniewicza z funkcji dyrektora Instytutu. Na jego miejsce powołano Karola Madaja, związanego wcześniej m.in. z IPN i Muzeum Historii Polski. Po zmianie kierownictwa Instytut przekazał informację o powrocie Hanny Radziejowskiej i Mateusza Fałkowskiego do pracy w oddziale w Berlinie.
Kresy.pl/X































